w , ,

Recenzja serialu Atypowy, czyli o chłopaku, który chciał się wtopić w tłum

Temat autyzmu jest wciąż zagadnieniem pełnym mitów. Z jednej strony większość niezmiennie traktuje go jak chorobę, z drugiej balansuje wady odmienności autyków przekonaniem o ich –skrywanym pod płaszczykiem rzekomego upośledzenia – geniuszu. Jednocześnie autyzm często społecznie traktuje się na równi z takimi chorobami jak zespół Downa. Tymczasem, jak pokazuje również serial „Atypowy”, autyzm charakteryzuje się różnymi stopniami intensyfikacji, a osoby wykazujące zaburzenia z jego spektrum często po prostu nieco inaczej odbierają świat (z całym jego pogmatwaniem), co… znacznie komplikuje im życie.

It’s all about love

netflix atypowy bg 1 1 750x430
nflix.pl

Przychodzi taki moment w życiu każdego dorastającego chłopaka (i dziewczyny), kiedy odkrywa płeć przeciwną. Taki moment nastał właśnie w życiu Sama Gardnera (Keir Gilchrist) i nie byłoby w tym dla jego rodziców nic szokującego, gdyby nie fakt, że Sam należy do grupy osób autystycznych. Przy okazji pierwszych emocjonalnych uniesień chłopak zaczyna odkrywać uroki samodzielności i niezależnych decyzji. Szczere wyznanie nastolatka wywraca też do góry nogami życie pozostałych domowników. Jego siostra (Brigette Lundy-Paine) musi zacząć dokonywać własnych wyborów bez uwzględniania brata; matka (Jennifer Jason Leigh) zrozumieć, że czasami warto odpuścić; a ojciec (Michael Rapaport) dostrzec wreszcie, że Sam nie różni się od innych nastolatków tak bardzo, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Powietrze aż elektryzuje od ukrywanych uczuć i nagromadzonych sekretów. Czekamy na wybuch śmiechu czy płaczu?

Pragnienie zwyczajności, pogoń za schematem

twitter.com

W przypadku produkcji traktujących o odmiennościach, bardzo często miewam wrażenie, które można by porównać z obserwacją dzikich zwierząt komentowaną przez Krystynę Czubównę. Twórcy nierzadko starają się (czy to zamierzenie, czy przypadkiem – nie wiem) wyraźnie nakreślić granicę pomiędzy normalnością/typowością a anormatywnością prezentowanego tematu, jakby przekonani, że właśnie w ten sposób zyskają zainteresowanie widza. „Atypowy” kontrastuje z tymi tendencjami. Zamiast proponować widzom jeszcze jedno egzotyczne show, wykorzystuje klasyczne schematy komedii inicjacyjnej i wrzuca do niej pozornie niepasujący element. No właśnie, pozornie. Autystyczny Sam ma oczywiście swoje, odmienne (czy na pewno? A może są po prostu bardziej zintensyfikowane?) od klasycznych, problemy, ale cele ostatecznie stawia sobie podobne do rówieśników: odszukać swój styl, mieć przyjaciół, znaleźć dziewczynę. Gdy więc spojrzeć na fabułę serialu z szerszej perspektywy, okazuje się, że dostajemy to, co znamy i lubimy od dawien dawna, odświeżone jedynie (aż!) o atypowego bohatera.

Autyzm z innej strony

z22291681V Atypowy serial Netflixa 750x430
wyborcza.pl

Przed seansem obawiałam się nieco tego, czy twórcy nie wpadną w pułapkę któregoś ze stereotypów i zastanawiałam się, jak zostanie zaprezentowany protagonista tej historii. Jako niezdarny, wzbudzający śmieszność dziwak? Jako zagubiony, potrzebujący pomocy nieszczęśnik? Jako ofiara ogólnej znieczulicy i okrucieństwa rówieśników? Pudło, pudło i jeszcze raz pudło. Na szczęście dla serialu twórcy zdecydowali się odejść od przyciężkiej opowieści o piętrzących się przed młodym autykiem trudnościach na rzecz jego różnorodnych perypetii, które raz widzów wzruszają, raz bawią, raz ranią, a raz smucą. Autyzm w „Atypowym” nie jest ani przytłaczający, ani śmieszny. Jest naturalny, tak wpisany w serialową rzeczywistość, że w zasadzie niezauważalny (niepostrzegany jako szokujące odstępstwo od „zwyczajności”). Nie oznacza to jednak, że serial pozbawiony jest trudniejszych i bardziej przytłaczających wątków. Po raz pierwszy z taką intensywnością skupiono się bowiem na najbliższych osoby autystycznej, ukazując silną współzależność bohaterów. W zasadzie wszyscy członkowie rodziny Sama definiują siebie i swoje życie przez pryzmat autyzmu, co destrukcyjnie wpływa na ich poczucie własnej wartości oraz sprawczości w odniesieniu do prywatnej egzystencji. Kiedy więc Sam postanawia „oderwać się” od swojego autyzmu pozbawia wypracowanej stabilizacji całą rodzinę, która zaczyna się gubić i błądzić.

Postaci z jajem

3e1dfe8b3f441651e103dcd67460.1000 750x430
telemagazyn.pl

Na angażujący charakter „Atypowego” wpływa nie tylko ciekawe przetworzenie schematu gatunkowego i implementacja nowej perspektywy. Ostateczne zaintrygowanie serial wzbudza głównie dzięki wyrazistymi, zróżnicowanym i przede wszystkim fantastycznie odegranym postaciom, tak pierwszo-, jak i drugoplanowym. To bohaterowie, ich niedoskonałe charaktery i zróżnicowane problemy (również z powodu różnicy wieku), pozwalają utożsamić się z historią „Atypowego” większej liczbie osób, niż mogłoby się zdawać przy pierwszym spotkaniu z tą serią. A niedopowiedzenia, których w wątku każdej z postaci znaleźć można mnóstwo, dają wrażenie obserwowania kryminalnego wręcz suspensu, a nie kolejnego komediodramatu o wchodzeniu w meandry dorosłości. Premierę drugiego sezonu zaplanowano na sierpień 2018 roku, więc macie jeszcze trochę czasu, jeżeli dotąd „Atypowego” nie widzieliście. Ja nie mogę się doczekać.

Alicja Górska

Napisane przez Alicja Górska

Amatorka wszelakich tekstów kultury – od kina klasy B do perełek z Sundance, od młodzieżowego fantasy do southern gothic czy Prousta. Zaczynam dziesięć seriali jednocześnie, a później płaczę, bo chciałabym oglądać je wszystkie. Wiecznie zabiegana i w niedoczasie próbuję połączyć ambicję obrony doktoratu z uzależnieniem od srebrnego ekranu i kompulsywnym pisaniem powieści z gatunku tych niepoważnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

blank

Serialowa prasówka do drugiego śniadania [17.01.2018]

kruk szepty słychać po zmroku

Serialowa prasówka do drugiego śniadania [18.01.2018]