W obecnych czasach, kiedy jesteśmy poniekąd uziemieni w domach #zostanwdomu, musimy sobie jakość radzić z nadwyżką energetyczną. Jak to zrobić z serialem? Wybrać taki, który ma niezliczoną ilość odcinków, no może nie do końca niezliczoną, i uprawiać tak zwany binge watching, czyli oglądać odcinek po odcinku. Można dzięki temu się odprężyć, w pewien sposób oderwać myśli od napływających do nas informacji. Zapraszamy do zapoznania się z naszym top 3 kultowych seriali na koronawirusową kwarantannę.
Przyjaciele
Można go nazwać najwybitniejszym sitcomem, opowiadającym o szóstce przyjaciół mieszkających w Nowym Jorku, który z chęcią oglądamy niezależnie od wieku. Nagrywano go w latach 1994-2004, a wciąż zyskuje nowych fanów. Dzięki temu, że ta kultowa produkcja ma aż 10 sezonów, nie przebrniemy przez nią za szybko. Jednak odcinków w ciągu dnia można pochłonąć naprawdę sporo, ze względu na lekkość każdego z nich i oczywiście fakt, że świetnie się przy nim można bawić. Humor Chandlera z pewnością nas rozweseli w tym trudnym dla nas okresie. Dodatkowo warto wspomnieć, że Przyjaciele są świetną pomocą w trakcie naszej nauki języka angielskiego, ponieważ bohaterowie posługują się prostymi zwrotami, które zrozumiemy już spokojnie na poziomie B1/B2. Dzięki takiemu podejściu do oglądania seriali kwarantanna może przebiec całkiem produktywnie.
Dexter
Kolejną propozycją jest również nie najnowsza produkcja, ale jakże wciągająca, czyli Dexter. Serial, od którego ciężko się oderwać, do tej pory mogły nam przeszkadzać codzienne obowiązki, praca, studia, czy szkoła, jednak w czasie kwarantanny nie ma przeszkód, aby oglądać odcinek za odcinkiem tej mrożącej krew w żyłach produkcji, która opowiada o podwójnym życiu Dextera Morgana. Jeżeli interesujemy się zaburzeniami psychicznymi, to z pewnością w trakcie oglądania tej pozycji przepadniemy. Główny bohater cierpi na aleksytymię, czyli nadzwyczajny chłód emocjonalny, nie jest w stanie odczuwać żadnych emocji. Jego przypadłość w pewien sposób pomaga mu spełniać mordercze pokusy. Nie byłoby tak ciekawie, gdyby Dexter był zdegenerowanym, samotną jednostką, jednak prowadzi on dwa życia – dniami uznawany jest za uczciwego, zaradnego i poczciwego brata oraz pracownika policji, natomiast nocami zmienia się w wyrachowanego mordercę. Fabuła mocno trzyma w napięciu, dlatego serial jest idealny na binge watching.
Gra o Tron
I oczywiście fantastyczny (dosłownie) klasyk, który pokochali nawet przeciwnicy tego gatunku. Ta produkcja HBO okrzyknięta została przez wielu najlepszym serialem wszech czasów i mimo tego, że ostatnie sezony nie do końca się udały, to nikt nie ujmie tej produkcji wyjątkowości i kunsztu. Sam fakt, że twórcy zainwestowali w serial naprawdę duże pieniądze, świadczy o tym, że pokładali w niej duże nadzieje, co rzeczywistości się opłaciło, ponieważ widzowie szybko pokochali GoT. Serial ten jest wyjątkowy z wielu względów, może się pochwalić wielowymiarowym scenariuszem, który oprócz wątków fantastycznych, tak naprawdę przedstawia coś o wiele bardziej zbliżonego do naszych czasów, a mianowicie intrygancką grę polityczną. Nie można również zapomnieć o grze aktorskiej, której nie można nic zarzucić. Kolejną cegiełką, która sprawiła, że Grę tak dobrze się ogląda, jest jej niesamowita sceneria, dzięki serialowi przeniesiemy się do miejsc, które mogliśmy sobie do tej pory tylko wyobrażać. Sceny zostały kręcone w takich miejscach jak Sewilla, Dubrovnik, Girona, czy Kordoba. Dzięki niesamowicie napisanym bohaterom, którzy przeniosą nas do rzeczywistości nie z tego świata, będziemy mogli się zrelaksować i zapomnieć o tym, co dzieje się na zewnątrz.
Wyżej wymienione seriale są klasykami, które warto obejrzeć podczas długich godzin, które musimy aktualnie spędzać w domowym zaciszu. Macie może swoich ulubieńców, których nie zawarliśmy w zestawieniu? Dajcie znać w komentarzu.
Data aktualizacji: 2025-10-10T08:26:18.898Z
Mężczyzna, który spadł na Ziemię – The Man Who Fell to Earth (2022)
Serial jest nowoczesną reinterpretacją klasycznego filmu z Davidem Bowie z 1976 roku. Nowa wersja „The Man Who Fell to Earth” opowiada historię przybysza z innej planety, który trafia na Ziemię w kluczowym momencie dla ludzkości – w obliczu kryzysu klimatycznego i technologicznego. Główny bohater, grany przez Chiwetela Ejiofora, przybywa z misją ratunku swojej cywilizacji, ale aby to zrobić, musi zintegrować się z ludzkim społeczeństwem i zrozumieć jego naturę. To dramat science fiction, który stawia pytania o człowieczeństwo, rozwój AI oraz rolę technologii w naszym życiu. Serial miesza filozoficzne i egzystencjalne tematy z elementami thrillera, przeplatając opowieść o kosmicznych tajemnicach z bardzo ludzkimi emocjami i relacjami. Kultowe motywy zostają przetworzone przez pryzmat współczesności, nadając klasyce nowe znaczenie. Serial można oglądać na platformie Showtime lub Paramount+. Produkcja zebrała pozytywne recenzje za ambitny scenariusz i głębię tematyczną, chociaż różni się tonem od pierwowzoru. To solidna propozycja dla fanów ambitnych dramatów sci-fi, którzy cenią sobie powolne budowanie napięcia i narrację skłaniającą do refleksji.
Wielki zderzacz – The Lazarus Project (2022)
„The Lazarus Project” to brytyjski thriller science fiction, który opowiada o tajnej organizacji kontrolującej czas. Ich misją jest zapobieganie globalnym katastrofom – pandemiom, wojnom atomowym, globalnemu ociepleniu – poprzez resetowanie czasu wtedy, gdy zagrożenie staje się realne. Główny bohater, George (Paapa Essiedu), niespodziewanie zostaje częścią tego projektu, gdy odkrywa, że ma pamięć wydarzeń, które… zostały cofnięte. Serial miesza klasyczną tematykę podróży w czasie z psychologiczną analizą konsekwencji takich decyzji. Czy mamy prawo igrać z czasem? Co się dzieje, gdy zaczynasz odczuwać emocjonalne skutki resetowania życia ludzi wokół ciebie? „The Lazarus Project” zadaje pytania o etykę, determinację, przeznaczenie czy wolną wolę, przyciągając uwagę dynamiczną akcją i inteligentnym scenariuszem. Wyprodukowany przez Sky, serial zdobył przychylność krytyków za świeże podejście do tematyki sci-fi i sprawne łączenie dramaturgii z elementami sensacyjnymi. Dostępny jest na platformie Sky Max oraz w wybranych rejonach także przez Amazon Prime Video.
Mrok wśród nas – Night Sky (2022)
„Night Sky” to niezwykły serial science fiction z Sissy Spacek i J.K. Simmonsem w rolach głównych. Opowieść koncentruje się na starszym małżeństwie z Illinois, które odkrywa pod swoim domem tajemniczy portal prowadzący na nieznaną, odległą planetę. Para utrzymuje swój sekret przez lata, do czasu aż pojawienie się nieznajomego zmienia wszystko. Serial nie jest typową produkcją sci-fi z wartką akcją – to raczej cicha, melancholijna historia o starzeniu się, miłości, utracie i tajemnicy. W centrum znajduje się relacja między małżonkami i ich wspólne zmagania z życiem i nieznanym. Jednocześnie z każdą kolejną sceną pojawia się coraz więcej pytań o naturę portalu, istnienia innych cywilizacji oraz o sam cel istnienia całej tej konstrukcji. „Night Sky” dostępny jest na platformie Amazon Prime Video. Mimo że niektórym widzom tempo serialu może wydać się zbyt powolne, to nagradza on cierpliwego odbiorcę piękną opowieścią i filozoficzną głębią. To kameralne science fiction, które zostaje w pamięci na długo.
1899 – 1899 (2022)
Twórcy hitu „Dark” powrócili z kolejnym zagadkowym serialem science fiction – „1899”. Akcja toczy się na pokładzie statku migrującego z Europy do Ameryki. Gdy załoga odbiera sygnał SOS z zaginionego promu, zaczynają się dziać niewytłumaczalne rzeczy, które zmieniają codzienność pasażerów w koszmar pełen zagadek, iluzji i naruszeń rzeczywistości.
To wielojęzyczny serial, skupiający się na bohaterach różnych narodowości – są Niemcy, Polacy, Chińczycy, Hiszpanie – co wprowadza dodatkowe napięcia kulturowe i psychologiczne. W miarę rozwoju akcji okoliczności stają się coraz bardziej niesamowite, a forma opowieści przechodzi od thrillera morsko-wiktoriańskiego do surrealistycznego umysłu-labiryntu rodem z „Incepcji” czy „Westworld”. „1899” dostępny jest na platformie Netflix, choć pomimo solidnej obsady i interesującej warstwy wizualnej serial został zakończony po pierwszym sezonie. Mimo to warto go obejrzeć – dla klimatu, ambitnych założeń oraz niepowtarzalnej estetyki i zagadkowej narracji.Ark – The Ark (2023)
„The Ark” to serial science fiction stworzony przez Deana Devlina, znanego z „Dnia Niepodległości”. Akcja rozgrywa się w XXII wieku, gdzie ludzkość przygotowuje się do kolonizacji odległych planet. Kiedy główna załoga statku Ark One ginie w wyniku tajemniczego wypadku, pozostali członkowie – młodzi i niedoświadczeni – muszą przejąć kontrolę i utrzymać się przy życiu. Serial skupia się na relacjach między pasażerami, konfliktach przywódczych i psychicznych napięciach wynikających z izolacji w przestrzeni kosmicznej. Porusza także kwestie etyczne i filozoficzne: co oznacza przetrwanie, kiedy wszystko znane zostaje za nami? Jak buduje się społeczeństwo od zera w ekstremalnych warunkach? Serial produkcji Syfy, dostępny na platformie Peacock w USA oraz na wybranych rynkach przez Amazon i Apple TV, zebrał mieszane recenzje. Chwalono go za pomysł i solidne tempo, krytykowano za niskobudżetową oprawę wizualną. To propozycja dla fanów space opery z domieszką dramatu psychologicznego.
Planeta B – Planet B (2024)
„Planet B” to brytyjski serial science fiction zrealizowany przez BBC, który przenosi nas w dystopijną przyszłość, gdzie gry VR stały się dominującą formą ucieczki od brutalnej rzeczywistości. Główna bohaterka, Bella, zostaje niespodziewanie przeniesiona do wirtualnego świata gry, z którego nie może się wydostać. W tym systemie nic nie jest takie, jak się wydaje, a każda decyzja wpływa nie tylko na jej spaczoną tożsamość, ale też na realny świat. Serial odważnie eksploruje motywy utraty siebie w świecie cyfrowym, pytania o tożsamość i naturę świadomości w systemach opartych na sztucznej inteligencji. Klimatem przypomina „Black Mirror” i „Westworld”, ale ma wyraźnie brytyjskie, surowe i niepokojące tło. Dostępny na BBC iPlayer oraz w Niemczech przez ZDF, ten 6-odcinkowy serial wydaje się być kolejnym krokiem w kierunku filozoficznego science fiction. To coś więcej niż rozrywka: intensywna podróż w głąb wirtualnego piekła, które momentami wydaje się przerażająco rzeczywiste.
Debris – Debris (2022)
„Debris” to amerykański serial science fiction, który opowiada historię dwojga agentów – jeden pracuje dla FBI, drugi dla MI6 – próbujących uporać się z fragmentami rozbitego statku obcych, które zaczynają wpływać na ludzi w dziwaczny i często przerażający sposób. Każdy epizod przedstawia nowy przypadek w innym miejscu, podobnie jak w „Z Archiwum X”, ale z bardziej nowoczesnym podejściem. Serial zadaje pytania o wpływ obcej technologii na ludzką psychikę i społeczeństwo. Jednocześnie prowadzi większą narrację o tym, kto był właścicielem statku i co się z nim naprawdę stało. W relacji między dwoma głównymi bohaterami pojawiają się różnice filozoficzne i moralne – co powinno się zrobić z tą technologią? Czy kontrolowanie jej to broń, czy droga do zrozumienia większego porządku? Dostępny był na NBC i Peacock, zdobył umiarkowane recenzje, ale przypadł do gustu fanom inteligentnego sci-fi i ludziom lubiącym zagadkową strukturę serialu. Choć skończył się po jednym sezonie, to nadal warto go obejrzeć dla świeżego spojrzenia na temat kontaktu z obcą cywilizacją.





0 komentarzy