w ,

Jeszcze więcej Westeros! – Czyli czym wypełnić czas czekając na 8. sezon Gry o tron

Wielki finał Gry o tron zbliża się nieubłaganie. Już tylko niecały miesiąc dzieli nas od premiery 8. sezonu tego popkulturowego fenomenu. Dla wielu z nas jest to jednak „aż miesiąc” – czas ciągnący się w nieskończoność. Przyjrzyjmy się więc kilku propozycjom, po które warto sięgnąć zarówno w trakcie oczekiwania na serial, jak i po jego zakończeniu.

a knight of the seven kingdoms

Książkowe spin offy

Zapewne większość fanów niemogących się doczekać zakończenia Gry o tron, zdążyła dawno sięgnąć po literacki pierwowzór George’a R.R Martina, przedstawiający w końcu wiele wydarzeń w inny sposób niż produkcja HBO. Warto jednak wyjść również poza główną serię, bowiem przez te wszystkie lata może i Martin nie dociągnął tych nieszczęsnych Wichrów zimy, ale za to napisał kilka spin offów Pieśni lodu i ognia. I to naprawdę bardzo dobrych.

Chciałbym przede wszystkim zwrócić uwagę na Rycerza Siedmiu Królestw. To pięknie wydany zbiór trzech obszernych opowiadań osadzonych około 90 lat przed akcją Gry o tron. W nich poznajemy losy Dunka – może i nie najbardziej rozgarniętego, ale i zapewne jednego z najbardziej honorowych rycerzy Westeros. Towarzyszy mu młody, pyskaty giermek o pseudonimie Jajo, a prywatnie członek jednej z najbardziej wpływowych rodzin uniwersum. Największym atutem okazuje się  świetna chemia między głównymi bohaterami, tak dobrze uzupełniającymi się na swój sposób. Całość została bardzo lekko napisana i przez kolejne historie brnie się z przyjemnością. Co więcej, mimo umiejscowienia w mrocznym i brutalnym świecie, opowiadania pełne są humoru.

Inną ciekawą propozycją jest Świat Lodu i Ognia. Mowa tu o przewodniku po historii Westeros. Książka stanowi idealne wprowadzenie w uniwersum, którego nie daje obejrzenie samego serialu. Zwłaszcza że jest ona obdarzona bardzo sprawną i przyjemną narracją.  Jeszcze o krok dalej idzie Ogień i krew, poświęcona rodowi  Targaryenów. Tytuł jest skierowany do bardziej wymagających odbiorców niż Świat Lodu i Ognia, gdyż otrzymujemy tu w zasadzie pełnoprawną kronikę historyczną świata wykreowanego przez Martina. Należy się więc przyzwyczaić do zupełnie innego stylu i ogromnej liczby faktów, w tym pomniejszych detali. Nic zresztą dziwnego, skoro sam rozmiar publikacji jest imponujący. Polskie wydanie podzielono na dwa obszerne tomy liczące odpowiednio ponad 600 i 500 stron!

reigns game of thrones 1024x576

Wirtualne intrygi

Gry na tle literatury czy filmu są o tyle specyficznym medium, że muszą odbiorcy oferować jakiś stopień interakcji. Tym samym, dzięki umiejętnemu projektowi, są w stanie tworzyć angażujące doświadczenia, dające wciągnąć się w świat przedstawiony. Niestety, nie doczekaliśmy się jeszcze pełnoprawnego, wysokobudżetowego RPGa, o jaki aż prosi się to uniwersum. Nie znaczy to jednak, że fani Gry o tron nie mają w co pograć. Przez ostatnie lata powstało kilka interesujących produkcji, jednak o dość nierównym poziomie. Zacznijmy od ciekawostki w postaci strategii czasu rzeczywistego, zatytułowanej Gra o tron: Początek. Ciekawostki, bo nie znajduję powodu, dla którego nawet najwięksi fani mieliby się zaznajomić z tym tytułem, pod każdym względem przeciętnym. Teoretycznie atutem miała być mechanika walki o tron, nie tylko poprzez rozgrywane bitwy, ale nawet ten element nie został zaprojektowany wystarczająco dobrze. Sytuacji na pewno nie poprawiała nieciekawa historia (rozgrywająca się 300 lat przed wydarzeniami z serialu, więc potencjał był spory!) i oprawa graficzna, która raziła brzydotą już w 2011 roku.

Polecić natomiast mogę wydaną rok później grę RPG o tytule Gra o tron. Czy mamy tu do czynienia z dobrą pozycją? Szczerze mówiąc, nie. Jest to produkt bardzo powtarzalny, nużący, drewniany i wyjątkowo paskudny. Może za to pochwalić się naprawdę wciągającą fabułą, poprowadzoną w duchu literackiego pierwowzoru. Zadbano nawet o charakterystyczną wielowątkowość. Kolejne misje będziemy więc wykonywać na zmianę jako członek Nocnej Straży, prowadzący śledztwo i Czerwony Kapłan z bogatego rodu, powracający po latach do Królewskiej Przystani.

Fanom serialu szczególnie powinna za to do gustu przypaść Game of Thrones: A Telltale Games Series. Dzięki formule interaktywnego serialu i wysokiej jakości scenariuszowi produkcję można potraktować w zasadzie jako poboczny sezon właściwej Gry o tron. Zwłaszcza, że Telltale przy tworzeniu współpracowali z HBO. Dzięki temu nie tylko w tle przygrywają kompozycje Ramina Djawadiego, ale i gościnne występy zalicza wielu dobrze znanych nam bohaterów. Co najważniejsze w nagraniu ich dialogów wzięli udział oryginalni aktorzy! Są to jednak tylko poboczne role, ponieważ historia skupia się na losach jedynie wspomnianego na kartach powieści rodu Forresterów, lojalnego Starkom z północy. W wyniku Krwawych Godów rodzina zostaje zmuszona do ucieczki (rzecz rozgrywa się między sezonami 3-5).

Ostatnią grą, z którą warto się zapoznać, jest Reigns: Game of Thrones z zeszłego roku. W tej humorystycznej propozycji jesteśmy świadkami wizji, w jakich kolejni bohaterowie cyklu zasiadają na żelaznym tronie. Zadaniem gracza jest takie zarządzanie królestwem, by utrzymać się jak najdłużej u władzy, co, jak wiemy, w Westeros łatwe nie jest. Zaskakująca okazuje się sama mechanika gry. Zarządzanie sprowadza się do systemów rodem z Tindera. W trakcie zabawy ukazuje nam się przed oczami szereg możliwych akcji, które musimy zaakceptować, bądź odrzucić. Wbrew pozorom, kryje się w tym głębia.

clash of kings

Jeszcze jedna adaptacja

A co gdyby spróbować odkryć Pieśń lodu i ognia na nowo, lecz w nieco inny sposób? W tym celu warto posłużyć się komiksową adaptacją. Wiadomo, że powtórka historii raczej nikogo nie zaskoczy, jednak wrażenie potrafi zrobić styl wizualny. Paleta kolorów i charakterystyczny sposób rysowania postaci, nadają miejscami wręcz baśniowego charakteru. W ciekawy sposób taka forma kontrastuje z, co by nie mówić, dość mroczną i brutalną treścią. Należy również wspomnieć, że projekt przekładu prozy Martina do formy komiksowej jeszcze będzie trochę trwać. Na chwilę obecną z głównej serii dostępne są 24 zeszyty A Game of Thrones i 16 zeszytów A Clash of Kings, a więc jesteśmy dopiero w trakcie drugiego tomu. Konwersji do tekstowo-graficznej  formy doczekały się jednak również wszystkie trzy opowiadania zawarte we wspomnianym tomiku, Rycerz Siedmiu Królestw.

graotron galakta

Pograjmy bez prądu

Szczególnie szeroki wachlarz możliwości mają fani tradycyjnych gier analogowych. Do najbardziej znanych z pewnością należy zaliczyć oficjalną grę karcianą oraz strategiczną. Obie pozycje występują po prostu pod tytułem Gra o tron, a o ich sukcesie może sądzić fakt, że doczekały się licznych dodatków. Dostępny jest również system dla „papierowego” RPG, który chętnym graczom może zapewnić wiele godzin własnych przygód w znanym świecie. Z kolei Bitwy Westeros zgodnie z tytułem, powinny przypaść do gustu wszystkim fanom lubującym się w najbardziej widowiskowych momentach serii. Wszystko to jednak pozycje bazujące na licencji książkowej, a więc należy pamiętać, że wygląd zaprezentowanych w nich miejsc i postaci będzie się różnił w sporym stopniu od tego, co znamy z serialu. W takim wypadku warto sięgnąć po kilka gier opartych bezpośrednio na produkcji od HBO. Są to przede wszystkim planszówki skrojone na licencji innych popularnych planszówek. Gra o tron otrzymała więc swoją własną wersję Ryzyka oraz Monopoly. Bardziej autorska jest za to Gra o Tron: Żelazny Tron, czyli strategia korzystająca z mechaniki popularnego Cosmic Encounter.

a knight of the seven kingdoms
Źródło: Good Reads

Poznaj smaki Siedmiu Królestw

Na koniec zostawiłem sobie chyba najciekawszą publikację. Czytając oryginalną Pieśń lodu i ognia nie sposób nie zwrócić uwagi na bogate opisy licznych potraw, jakie spożywają mieszkańcy Westeros. Nic więc dziwnego, że w końcu fani wzięli sprawę w swoje ręce i tak dzięki nakładowi pracy duetu Chelsea Monroe-Cassel i Sariann Lehrer powstała Uczta lodu i ognia. Jest to nic innego jak książka kucharska prezentująca sposoby na przygotowanie dań serwowanych przez poszczególne rody, ze wszystkich stron świata. Co ciekawa, każda potrawa zawiera dwa przepisy – jeden mający oddać oryginalny proces przygotowania i drugi, tzw. współczesny, stanowiący mniejsze wyzwanie. Trzeba przyznać, że dobrym pomysłem na urozmaicenie seansów ósmego sezonu serialu jest spożywanie przy okazji posiłków znanych z ekranu. Ot, zupełnie nowy poziom immersji.
A może znacie jakieś inne sposoby na umilenie oczekiwania na  wielki finał Gry o tron? Koniecznie podzielcie się własnymi propozycjami!

Avatar

Napisane przez Krzysztof Olszamowski

Zapalony amator Sci-Fi, zwłaszcza cyberpunku i space oper.
Kiedy nie przebywa w odległej galaktyce, najchętniej pochłania wszelkiej maści kryminały i produkcje kostiumowe. Uważa, że mocna kawa i aromatyczna herbata to nie tylko najlepszy dodatek do oglądania, ale i nieodłączny element życia.

Jeden komentarz

Dodaj odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

blank

Zaginięcie Madeleine McCann – recenzja serialu dokumentalnego Netflixa

blank

Gra o tron sezon 8. – oficjalny plakat finałowego sezonu!