Po 23 sezonach emisji serial animowany Family Guy pożegnał jedną ze swoich najdłużej pojawiających się postaci. W odcinku zatytułowanym „The Chicken or the Meg” widzowie byli świadkami dramatycznego zwrotu akcji, którego finał przyniósł śmierć kultowego przeciwnika Petera Griffina – Erniego, gigantycznego kurczaka. Twórcy oficjalnie potwierdzili, że jego śmierć jest trwała i nie należy spodziewać się powrotu postaci w kolejnych odcinkach.
Śmierć ikonicznego wroga Petera
W odcinku piątym 23. sezonu Meg rozpoczyna romans z Nuggetem – synem Erniego – co nie spodobało się ojcu chłopaka. Gigantyczny kurczak wystosował ultimatum, żądając od Meg odejścia od Nuggeta lub zerwania kontaktu z własnym ojcem, Peterem. W odpowiedzi Meg postanowiła odejść, ale przedtem dokonała rozstrzygającego czynu – ścięła Erniego na jego własnym podwórku.
Ostateczne pożegnanie z gagiem
Ernie był obecny w serialu od pierwszego sezonu, pojawiając się w satyrycznych sekwencjach walk z Peterem, które stały się znakiem rozpoznawczym Family Guy. Producent wykonawczy Alec Sulkin wyjaśnił, że był to najlepszy moment, by definitywnie zamknąć ten wieloletni gag. Uznał, że twórcy wycisnęli z tej postaci wszystko, co możliwe, i nie ma sensu powtarzać jej kolejnych pojedynków z Peterem.
Koniec pewnej epoki
Decyzja o uśmierceniu postaci była nie tylko trudna z punktu widzenia fabularnego, ale również symboliczna. Ernie to jedna z nielicznych postaci w historii serialu, której śmierć ma charakter permanentny. Wcześniej twórcy już wielokrotnie zabijali bohaterów, takich jak Brian, ale zawsze w końcu ich przywracali.
Nowy początek dla serialu?
Choć dla wielu fanów może to być nostalgiczny moment – bo kończy się jedna z najbardziej charakterystycznych, powracających sekwencji – twórcy doszli do wniosku, że warto dać tej historii domknięcie. Dzięki temu Family Guy zyska przestrzeń na tworzenie nowych pomysłów i rozwijanie innych wątków satyrycznych, które będą odświeżać humor serialu po tylu latach emisji.



0 komentarzy