Hit and Run – recenzja 9 odcinków nowego serialu twórców “Faudy”

22 sierpnia 2021 | Recenzje seriali, Seriale kryminały, Seriale thrillery

j

Autor: Dominik Smyk

“Hit and Run” – to nowa propozycja od Liora Raza i innych osób odpowiadajcych za sukces izraelskiej “Faudy” która ostatnio znajduje się dość wysoko w zestawieniach top 10 na Netflixie. Co kryję się za to popularnością ? Czy jest to jedynie ciekawość związana z ich poprzednim projektem i z jego dobrym odbiorem. A może serial ten proponuje coś nowego i to właśnie dzięki temu podbił on serca widzów. Zapraszam do recenzji premierowego sezonu.

Uwaga! Tekst może zawierać spoilery co do treści fabuły pierwszego sezonu.

Kim była Danielle?

hit danielles death scene

Serial którego akcja dzielona będzie pomiędzy Izrael i Stany Zjednoczone rozpoczyna się dość typowo. Jak to zwykle bywa w tego typu produkcjach, dochodzi do wypadku, który pozwala inaczej spojrzeć na daną postać, a także jest nie jakim “wyzwalaczem” tajemnic. Danielle (Kaelen Ohm) to amerykańska tancerka występująca w izraelskiej grupie, która w związku z propozycją pracy planuje wyjechać na tydzień do swojej ojczyzny. Czekać ma na nią całkiem niedawno poślubiony mąż Segev (Lior Raz).

Niestety kilka godzin przed wylotem dochodzi do wydawać by się mogło nieszczęśliwego wypadku podczas to którego ginie kobieta. Przechodząc przez ulicę zostaje ona potrącona przez szybko jadący samochód i umiera praktycznie na miejscu. Tytuł serialu odnosi się więc w głównej mierze do tej sytuacji, choć według mnie nie jest to jedyne powiązanie. Segev który pracuje teraz jako przewodnik wycieczek ma jednak podejrzenia, które każą mu się zastanowić nad tym zdarzeniem. Bardziej przemawia za nim jednak gniew na winowajców, który to nosi w sobie od kiedy pracował jako najemnik.

Pomóc załamanemu mężczyźnie ma pracująca w policji Tali Shapira (Moran Rosenblatt), która to poza tym jest jego kuzynką. Kolejne wątpliwości pojawiają się wraz z każdym odcinkiem, a wpływ na to ma między innymi zabójca, który pojawia się w domu Segeva, czy też odkrycie prawdziwej tożsamości osób które to poruszały się samochodem biorącym udział w wypadku. Wszystko to zmusza naszego bohatera do zastanowieniem się nad tym czy tak naprawdę znał on swoją żonę.

ZOBACZ TEŻ  Pracujące Mamy – recenzja – czyli jak połączyć pieluchy z biznesem

Sojusznicy czy wrogowie?

hr 1 750x400 1

Wraz z kolejnymi poznawanymi informacjami akcja serialu zaczyna się coraz bardziej zagęszczać, prawdziwym przełomem będzie jednak udanie się byłego najemnika na pogrzeb organizowany w Stanach. To właśnie tam przyjdzie mu się zmierzyć nie tylko z diametralnie inną kulturą, ale też wiadomością, przez którą to całkowicie zmieni postrzeganie partnerki. Wpływ na to będzie miał również jej ojciec – Martin Wrexler (Greg Henry), który to dość szybko okaże się kimś zupełnie innym.

Segev Azullai będzie mógł jednak liczyć również na pomoc dawnych przyjaciół mieszkających obecnie w tym kraju, z których to jeden – Ron (Gal Toren) będzie jego dawnym przyjacielem ze służby w Meksyku. Jeszcze większą rolę odegra, zaś jego długo niewidziana była dziewczyna – Naomi Hicks. W rolę bezkompromisowej dziennikarki wcieliła się wielokrotnie nagradzana – Sanaa Lathan. Pomoc tej dwójki będzie o tyle przydatna, że ranga sytuacji z którą przyjdzie się im zmierzyć będzie tak ważna, że stawienie jej czoła w pojedynkę będzie praktycznie niewykonalne.

Jak się dość szybko okazuje trójka ta przez to, że zainteresowała się tą sprawą może uczestniczyć w wydarzeniach na szczeblu krajowym, które to naruszyć mogą sojusz pozostający pomiędzy dwoma wspomnianymi wyżej krajami. A wcześniejszy udział w tym mogła mieć również Danielle. Każdy kolejny odcinek wzbudza więc coraz większą ciekawość i chęć dojścia do prawdy czy to w USA , czy też Izraelu gdzie prywatnym śledztwem, a także ochroną bliskich Azullaia, zajmuje się Tali.

Kolejny popis Liora Raza

hit and run

Przechodząc do wymienienia plusów tej produkcji nie można przejść obok tego, czego mogliśmy spodziewać się już kiedy usłyszeliśmy o tym, że powstanie “Hit and Run”. Chodzi tu oczywiście o to kto stoi za powstaniem tego serialu, a więc o twórców znakomicie ocenianej “Faudy” z odgrywającym główną rolę Liorem Razem na czele. Wszystko to jednak nie udało by się gdyby nie zaproponowali oni kolejnej niezwykle angażującej historii, w której to można doszukiwać się podobieństw do ich poprzedniego dzieła.

ZOBACZ TEŻ  Hit & Run – nowy kryminał od Netflixa na pierwszej zapowiedzi!

Autorom w pozornie prostej historii dotyczącej przypadkowej śmierci amerykańskiej tancerki udało się zawrzeć iście szpiegowską historię dotyczącą wielu osób, której to tak ostatnio brakowało. Pisze to, ponieważ zakończony po wielu latach “Homeland” zostawił w tym segmencie dużą pustkę, którą mam nadzieje uda się zapełnić opisywanemu tu serialowi. Mam, więc nadzieję, że powstanie kolejny sezon, gdyż zakończenie pozostawia widzów z jeszcze większą liczbą pytań. Pozostaje więc tylko trzymanie kciuków, za to by po tę produkcję sięgnęło jak najwięcej osób, bo o jej pozytywne oceny nie powinniśmy się martwić.

A wy co sądzicie o “Hit and Run”? Jak wypada ten serial na tle “Faudy”? Czy również macie nadzieję że powstanie kontynuacja.

Podzielcie się swoją opinią w komentarzu.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przeczytaj również

Polecamy

Popularne teraz

Ostatnie komentarze

Serialowy – Twoje centrum serialowe

Na portalu serialowy.pl recenzujemy najlepsze seriale, które emitowane są w telewizji i na portalach streamingowych, takich jak Netflix, Amazon Prime czy HBO GO. Najlepsze seriale to według naszej redakcji nie tylko te, które pokazują coś nowego, czego w telewizji jeszcze nie było, ale również stare hity oraz emitowane do dziś seriale w dawnym stylu, jak chociażby Chirurdzy.

Oprócz recenzowania seriali publikujemy również newsy i rankingi, dzięki czemu nasi czytelnicy mogą się zorientować, które seriale są najlepsze. Serialowy.pl to portal o serialach stworzony przez ich pasjonatów, oglądających seriale nałogowo. Zapraszamy tu i na Facebooka!

Polecamy

Instagram