Szare eminencje? Bohaterowie, bez których serial i tak by powstał?

Nie zawsze przyczyniają się do rozwoju głównego wątku, czasami pojawiają się tylko na chwilę, mieszając w życiu pozostałych postaci, a potem znikają. Jednak po obejrzeniu całego serialu zdajemy sobie sprawę, że gdyby nie oni, to czegoś by brakowało. Może zrobili coś śmiesznego albo przez chwilę ich wyczyny mogły doprowadzić do katastrofy? Posiadam osobistą listę takich gagatków, a dziś podzielę się nią z Wami.

Lolly Whitehill – Orange Is the New Black

Chociaż twórcy poświęcili jej sporo uwagi – charakterystyczne retrospekcje ujawniające okoliczności trafienia do więzienia i pomoc w pozbyciu się zwłok podstawionego strażnika – to nadal uważam, że bez niej fabuła nie straciłaby jakoś wyjątkowo dużo. W miejsce Lolly można by było umieścić jedną z wielu innych więźniarek i nadal otrzymalibyśmy logiczną kolejność zdarzeń. Pytanie tylko, czy takie kolorowe osobowości nie  dowodzą kreatywności twórców albo nie stanowią próby odzwierciedlenia ułomności systemu penitencjarnego? Ostatecznie (pozwolę sobie na delikatny spoiler) Whitehill, poza tym, że miała lekkiego bzika, to nie zrobiła nic złego.

Orange is the new black
Źródło: Variety

Jerry Horne – Twin Peaks

W każdej rodzinie jest jakaś czarna owca. Jerry zdecydowanie zasłużył na to zaszczytne miano, chociaż należy mu przyznać, że dzielnie wspierał swojego brata w pozyskiwaniu partnerów biznesowych. Jednakże do jego ulubionych zajęć należało zażywanie narkotyków i wydawanie pieniędzy na imprezach. W trzecim sezonie mogliśmy zobaczyć, do czego taki tryb życia doprowadził. Jerry znajdujący się pod wpływem używek zgubił się w lesie i próbował nawiązać dialog z własnymi kończynami.

Twin Peaks
Źródło: 25YL

Gunther – Friends

Zakochany w Rachel, która nie zwraca na niego najmniejszej uwagi, bo jest przekonana, że Gunther jest gejem. Krótkie blond włosy, kolorowe ciuchy. Ta postać pojawia się w lwiej części odcinków, głównie w kawiarni Central Perk. Niby wypełnia tło i nie wybija się niczym szczególnym, ale odpowiedzcie sobie sami na pytanie: czy widzicie kogokolwiek innego w tej roli?

Friends
Źródło: The Daily Dot

Creed Bratton – The Office

Wśród redakcji portalu Serialowy.pl krąży legenda, że kiedy zrobię jakieś zestawienie, w którym nie pojawi się serial The Office, to piekło zamarznie i nastąpi koniec świata. Nic nie poradzę na to, że ta produkcja zawierała w sobie tak wiele uniwersalnych elementów możliwych do eksplorowania.

W przypadku niniejszej analizy specyficznych postaci miałam spory dylemat. Pośród pracowników Dunder Mifflin znajdzie się bowiem kilka osobistości-smaczków. Mój wybór padł ostatecznie na Creeda Brattona, którego zagrał… Creed Bratton. Większość gagów z jego udziałem jest bardzo podobna i kręci się wokół faktu, że ten koleś nie ma pojęcia, czym właściwie zajmuje się w firmie papierniczej, a w czasie prywatnym para się nie do końca legalnym biznesem.

The Office
Źródło: Orlando Weekly

Dozorca – Scrubs

Honorowe miejsce na liście zajmuje postać, której imienia nigdy nie poznajemy. Gdyby nie on, to pewnie nie zaczęłabym zwracać uwagi na takich bohaterów – niby z boku, niby w cieniu, a z ogromnym wpływem na odbiór serialu. Brawa dla Dozorcy!

Główny bohater Dr John ‘J.D.’ Dorian wielokrotnie zderzał się z dryblasem na korytarzach szpitala Świętego Serca. Panowie od pierwszego odcinka nie polubili się za bardzo, co owocowało całą masą wesołych sytuacji. Skomplikowana relacja między tymi postaciami pozostała niewyjaśniona do samego końca.

Scrubs
Źródło: Scrubs Wiki – Fandom

Czy Wy też macie swoją listę wyjątkowych, chociaż nie najważniejszych postaci serialowych? A może podczas oglądania zwracacie uwagę na coś zupełnie innego niż bohaterowie drugoplanowi i bez skrupułów wykreślilibyście wymienionych powyżej osobników?

Dodaj komentarz

avatar