Źródo: Time

Najgorsi serialowi rodzice, czyli jak nie wychowywać dzieci

Wśród licznych serialowych rodzin znajdziemy mnóstwo wspaniałych i kochających rodziców. Ale bywa też i tak, że widzimy mamusie i tatusiów, którzy zdecydowanie nie powinni mieć dzieci. Postaram się wybrać tych najgorszych z najgorszych, jednocześnie ratując nieco bohaterów na pozór okropnych, ale posiadających pewne plusy. Dodam też, że pod lupę wezmę komediowe rody, bowiem wśród dramatów i serialowych rodzin patologicznych wyłonić “laureatów” byłoby zbyt łatwo, a przykładów mielibyśmy zbyt wiele.

Morticia i Gomez Addams – Rodzina Addamsów

najgorsi serialowi rodzice
Źródło: Pinterest

Któż z nas nie zna rodziny Addamsów? Żyjąca na bagnach, w starym domu pełnym pułapek, sal tortur i potworów rodzinka nie należy do najlepszych. A przynajmniej tak się wydaje. Dzieci bawią się tu nożami czy dynamitem, ucinają zabawkom głowy i torturują się wzajemnie, a rodzice śmieją się do rozpuku, zupełnie nie reagując. Czy faktycznie Gomez i Morticia okazują się tak źli? Oczywiście, że nie! W rzeczywistości ich dzieci wychowują się w domu pełnym wzajemnej troski. Osobliwym pociechom nie brakuje niczego. Addamsowie to po prostu… właściwie trudno stwierdzić, kim są, ale z pewnością nie ludźmi. W każdym razie tak wygląda ich życie (lub nieżycie). Dają swym podopiecznym to, co mają najlepszego. Żadnemu dziecku w zasadzie nie dzieje się krzywda i nie grozi brak wychowania czy rodzicielskiej miłości.

Frankie i Mike Heck – Pępek świata

najgorsi serialowi rodzice
Źródło: Etonline

Heckowie nie są przykładem najlepszej rodziny. Rodzice trójki dzieci nie do końca odnajdują się w swojej roli. Zarzucić im można sporo. Przede wszystkim zapominanie o wszystkim, co związane z dziećmi, czyli o pracach domowych, podwożeniu do szkoły, podpisywaniu oświadczeń, o wycieczkach, ubezpieczeniach, wizytach u lekarzy, a nawet o urodzinach młodszego syna Bricka. Do innych „grzechów” Mika i Frankie zaliczymy też faworyzowanie najstarszego dziecka, nieprzeprowadzanie rozmów wychowawczych, niekonsekwencję, nieprzygotowywanie obiadów czy nawet kanapek do szkoły. Opieka społeczna już dawno powinna odebrać bohaterom serialu prawa rodzicielskie. Ale czy rodzice z serii Pępek świata są naprawdę aż tak okropni? Wcale nie! Heckowie, choć nie widać tego na pierwszy rzut oka, to kochająca się i wspierająca wzajemnie rodzina. Popełniają masę błędów, ale nie wydają się najgorsi. Dzieci wciąż mają dach nad głową i mogą liczyć na pomoc rodziców w trudnych chwilach. Frankie zawsze stara się by, było dobrze, Mike swoje uczucia okazuje nieco inaczej, ale potrafi się przełamać, żeby zrobić coś wbrew sobie dla dobra synów i córki. Należy ich poznać bliżej, aby zobaczyć, że to ognisko domowe funkcjonuje całkiem nieźle, choć inaczej niż wszędzie indziej.

Janet i Michael Kyle – On, ona i dzieciaki

najgorsi serialowi rodzice
Źródło: Buzzfeed

Podobnie jak Heckowie, tak i Kyle’owie nie należą do normalnych rodzin. Sposób wychowywania dwóch córek i syna przez Janet i Michaela może wzbudzać pewne sprzeciwy. Wiecznie żartujący i denerwujący dzieci tata i porywcza mama wydają się nie najlepszym materiałem na opiekunów. Ale oboje potrafią też zachować powagę. Ojciec jest świetną osobą do ważnych rozmów i powstrzymuje się od żartów, by coś doradzić. Matka z kolei bardzo kocha swoje dzieci i dba, aby niczego im nie brakowało. Dlatego Kyle’owie nie zostaną najgorszymi z rodziców w tym rankingu. Jest to kolejna rodzinka, którą należy bliżej poznać, aby docenić.

Kitty i Red Forman – Różowe lata siedemdziesiąte

najgorsi serialowi rodzice
Źródło: Youtube

Właściwie trudno zarzucić coś uroczej Kitty Forman. Nie jest idealną matką i ma problemy z alkoholem, ale też trudno się jej czepiać. Kocha swoje dzieci, broni syna przed surowym ojcem, stara się zjednoczyć rodzinę, smacznie gotuje i dba o wychowanie potomków. Dużo gorszy okazuje się jej mąż, Red. Choć widzowie uwielbiają go za sarkastyczne docinki i cięte riposty, nie jest najlepszym ojcem. Faworyzowanie córki i wieczne znęcanie się nad synem to jego główny grzech. Nakłada na Erica kary, naśmiewa się z niego lub grozi wsadzeniem stopy w tyłek (Red robi to bardziej dosadnie). W dodatku ignoruje ciągłe kłamstwa Laurie. Wszystko to sprawia, że Red nie zostanie ojcem roku. Jednak trzeba wspomnieć, że (mimo nieustannych spięć) rodzic i syn mają do siebie szacunek. Co ważniejsze, Red potrafi też stanąć po stronie swego dziecka, okazać mu wsparcie czy pogadać z nim w ciężkiej chwili. W serialu Różowe lata 70. poznajemy zatem kolejnych nie najlepszych rodziców, ale zdecydowanie nie najgorszych.

Beverly i Alfred Hofstadter – Teoria wielkiego podrywu

najgorsi serialowi rodzice
Źródło: Pinterest

Leonard nie miał łatwego dzieciństwa. Psychiatra i antropolog wcale nie są najlepszym materiałem na rodziców. Doktor Beverly, czyli mama naszego bohatera, nigdy nie okazywała zbyt głębokich uczuć do syna. Nie dostawał on buziaków i nie było bajek na dobranoc. Wciąż poniżany i wyśmiewany, traktowany najgorzej z trójki rodzeństwa, „Lenny” musiał sam zbudować maszynę do przytulania, by dostać nieco uczucia. Tę zresztą pożyczał od niego ojciec, który również nie mógł liczyć na ciepłe uczucie od małżonki. O dziwo tata Leonarda nie wydaje się wcale lepszy od matki. Bardziej niż własnym dzieckiem interesował się potomkiem Etrusków. A właściwie jego kośćmi. Czy państwo Hofstadter okazali się więc najgorszymi rodzicami? Byli blisko tego niezbyt zaszczytnego tytułu, ale jednak nie zwyciężą. Po latach nieco się zmienili. Oboje starają się, mniej lub bardziej udanie, okazać wsparcie i miłość synowi. Nie zawsze im to wychodzi, ale jednak podjęli próby. Widać, że jeszcze jest jakaś szansa, by choć trochę naprawić ich relacje z dzieckiem i z tego względu nie wydają się aż tak okropni. Mały plusik dla nich również za to, ze zadbali o edukację syna. Nigdy też nie brakowało mu jedzenia czy dachu nad głową.

Peggy i Al Bundy – Świat według Bundych

najgorsi serialowi rodzice
Źródło: Pinterest

Bundy to przeciętna amerykańska rodzina składająca się z czterech osób i psa. Głową rodu jest Al, sprzedawca butów i niespełniona gwiazda futbolu. Jego żona Peggy, bezrobotna kobieta, w teorii zajmuje się domem. Wychowują oni Buda i Kelly, choć trudno mówić tu o wychowaniu. Rodzice nie przejmują się zbytnio dziećmi. Tata woli spędzać dzień z piwem i przed telewizorem, w klubie ze striptizem albo na kręglach. Wciąż narzeka i naśmiewa się z potomków. Mama skupia się bardziej na oglądaniu Oprah lub plotkach z koleżanką niż na synu i córce. Trudno tu liczyć na jakieś wsparcie, uczucia czy pocieszenie. Można zobaczyć za to ciągłe kłótnie, a każdy dba o siebie. Nawet o jedzenie, które w domu Bundych widzimy rzadko, toczone są wojny. Jeśli ktoś komuś tu pomoże, to tylko ze względu na to, że widzi w tym własny interes. Z powodu braku zaangażowania czy jakichkolwiek starań Peggy i Al są według mnie najgorszymi serialowymi rodzicami. Nie ma ich jak bronić. Zresztą oni i tak pewnie nie przywiązaliby do tego wagi lub nawet ucieszyli się, licząc na jakąś nagrodę za wygraną.

 

Którzy serialowi rodzice są według Was najgorsi?

Może ci się spodobać również

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.