Monarca: Salma Hayek szykuje meksykańską produkcję dla Netflixa

Netflixowska machina ruszyła i nie da się jej już zatrzymać – najlepszym tego dowodem są kolejne doniesienia o nowych serialach. Produkcje sygnowane nazwą Netflix są zresztą coraz bardziej nietypowe i niejednokrotnie wykraczają poza granice Stanów Zjednoczonych, czyli ojczyzny słynnej internetowej wypożyczalni. Za sterami jednej z produkcji dla Netflixa stanie słynna aktorka Salma Hayek.

Kiedy słyszy się nazwisko Hayek, natychmiast chce się widzieć aktorkę na ekranie. Tym razem jednak meksykańska piękność stanie po drugiej stronie kamery, obserwując kolejny międzynarodowy serial Netflixa jako producentka. Salma Hayek ma już na swoim koncie kilka produkcji, w tym jeden serial – Brzydula Betty. Tym razem wykorzysta nie tylko swój potencjał jako producentka, ale również swoją wiedzę o meksykańskiej społeczności, bo serial Monarca będzie opowiadał właśnie o jej bogatszej części.

Monarca ma przedstawić życie skorumpowanych i uwikłanych w ciemne interesy bogatych Meksykanów. W głównych rolach zobaczymy Irene Azuela oraz Juana Manuela Bernala. Jakby mało było meksykańskich akcentów, to dodamy, że główni bohaterowie dorobili się swojego majątku na… tequili.

Beauty Teller Irene Azuela 900x470 - Monarca: Salma Hayek szykuje meksykańską produkcję dla Netflixa
Irene Azuela
Źródło: The Beauty Effect
ESP10444718504a475 0 - Monarca: Salma Hayek szykuje meksykańską produkcję dla Netflixa
Juan Manuel Bernal
Źródło: El Diario de Juarez

Pomysłodawca serialu Monarca, Diego Gutierrez, komentuje: Ten projekt to dla mnie definicja tworzenia z pasji. Sam urodziłem się i zostałem wychowany w Meksyku. To dla mnie ogromna przyjemność, móc opowiedzieć tę historię wraz z Netflixem i niebywale utalentowanym zespołem, zarówno z USA, jak i Meksyku. Salma Hayek dodaje: Jesteśmy dumni, że możemy pokazać Meksyk jako tętniące życiem, wyrafinowane i bogate kulturowo społeczeństwo, walczące o kontrolę nad swoim przeznaczeniem. Zapowiada się naprawdę ciekawie! Na emisję serialu będziemy musieli jednak jeszcze poczekać aż do 2019 roku.

Dodaj komentarz

avatar