Kiedyś to było… – Miodowe lata

Karol Krawczyk i Tadeusz Norek, czyli niezapomniany duet z serialu Miodowe lata, skończył 20 lat! Dokładnie 13 października telewizja Polsat wyemitowała pierwszy odcinek  produkcji opowiadającej o perypetiach warszawskiego tramwajarza, jego rodziny i przyjaciół. Sprawdźmy, z czego śmialiśmy się wtedy i czy dziś również będziemy się dobrze bawić.

Na amerykański wzorzec

Nim przejdziemy do opowiadania o Miodowych latach i sprawdzaniu jak serial przetrwał próbę czasu, prześledźmy jego historię. Jak wiele polskich produkcji, również przygody Karola i Tadzia miały swój pierwowzór za granicą. W 1955, w Stanach Zjednoczonych, zadebiutował telewizyjny sitcom The Honeymooners. Jego bohaterem był Ralph Kramden, kierowca autobusu z Brooklynu. Jego żona Alice to cierpliwa, ale i potrafiąca rzucić ciętą ripostą pani domu. Nad nimi mieszkają sąsiedzi – kanalarz Edward Norton i jego małżonka Thelma. Akcja serialu przez większość czasu rozgrywa się w kuchni. Choć wyemitowano zaledwie 39 odcinków, to i tak przez długi czas był to drugi, najpopularniejszy program w USA. Zainspirował on także twórców takich produkcji jak Flinstonowie czy Diabli nadali.

images amazon - Kiedyś to było… – Miodowe lata
Żródło: images-amazon

Jak widać, oba seriale miały ze sobą bardzo dużo wspólnego. Ponadto podobnie jak wersja amerykańska, tak i polska realizowana była na scenach teatru, na żywo i z udziałem publiczności. W naszym kraju w rolach głównych wystąpili Cezary Żak, Artur Barciś, Agnieszka Pilaszewska (zmieniona później przez Katarzynę Żak) i Dorota Chotecka. Seria liczyła 126 epizodów. Nakręcono także 5 odcinków specjalnych. Emisja ostatniego epizodu miała miejsce 20 grudnia 2003 roku.

Jak tramwajarz z kanalarzem

Miodowe lata opowiadały o perypetiach dwóch rodzin, Krawczyków i Norków, a ich akcja rozgrywała się zwykle na warszawskiej Woli. Głównym bohaterem serialu był kierowca tramwaju, Karol, optymista, choleryk i nieudacznik w jednym. Wraz ze swoją żoną, Aliną, mieszkali w kamienicy. Ich sąsiadami z góry byli pracownik kanalizacji Tadeusz i jego małżonka Danuta. Obie pary mocno się ze sobą zżyły i łączyła je przyjaźń. Niestety, Karol i Tadzik, co rusz wymyślali genialne pomysły na szybkie wzbogacenie się, przez co wpadali w tarapaty, z których często musiały ich ratować panie. Kłopoty nie omijały ich na żadnym kroku. Jeśli mężowie sami czegoś nie wymyślili, to wynikła jakaś kłótnia z teściową albo sąsiad Kurski wyciągnął ich na mecz, to znów nasz bohater chciał zaimponować swojemu szefowi i zmyślał, że zna się na czymś, o czym nie miał pojęcia. Przeważnie jednak wszystko kończyło się dobrze i wracało na jakiś czas do normy.

ppstatic 1024x565 - Kiedyś to było… – Miodowe lata
Źródło: ppstatic

Nic na siłę

W swoim czasie Miodowe lata biły rekordy popularności. Publiczność przyznała serialowi statuetkę Błękitnego Melonika Charliego na Festiwalu Dobrego Humoru w Gdańsku w latach 2000 i 2001. Pięciokrotnie sitcom zajmował także drugie miejsce w plebiscycie Telekamer. I nie ma w tym nic dziwnego. Był to naprawdę dobry program. Cezary Żak i Artur Barciś stworzyli doskonały duet, ale i reszta postaci została zagrana i rozpisana znakomicie. Żarty nie wydawały się przy tym jakoś specjalnie wymuszane. Wyglądały naturalnie i były zabawne. Nawet powtarzające się docinki dotyczące tuszy głównego bohatera za każdym razem wywoływały uśmiech na twarzy. Kwintesencją okazały się jednak tworzone przez naszych sąsiadów piosenki. Co jakiś czas tramwajarz i kanalarz zasiadali bowiem do stołu i wymyślali teksty, a to do reklam, a to na nową kolędę, a i hymn polski przyszło im opracowywać. Norek zaczynał przygrywać Gdzieżeś ty bywał czarny baranie, a publiczność pękała ze śmiechu. I choć tak naprawdę losy Krawczyków i Norków nie były takie różowe, bo przecież wciąż brakowało im na coś pieniędzy, mieszkania nie wyglądały na luksusowe, a i wciąż pakowali się w nowe tarapaty, to nie sposób było ich nie lubić, nie kibicować, no i przede wszystkim nie śmiać się z nich. A na koniec i tak wygrywała przyjaźń i miłość.

ytimg 1024x576 - Kiedyś to było… – Miodowe lata
Żródło: ytimg

20 lat minęło

Od premiery serialu minęło ponad dwadzieścia lat. Miodowe lata wciąż jednak goszczą na ekranach naszych telewizorów. Stacje decydują się na powtarzanie kolejnych odcinków, a te przyciągają widzów. Czy sitcom zestarzał się aż tak dobrze? Według mnie ma on coś w sobie. Nie chodzi tu tylko o nostalgię, ale także o nienachlany i ponadczasowy humor. Kiedy w 1997 roku debiutował 13 posterunek, bił on rekordy popularności, a ja sam uwielbiałem przygody tych policjantów. Po latach trudno jest mi obejrzeć cały odcinek. Humor w nim zawarty wydaje się momentami irytujący, wrzucony na siłę lub infantylny. W porównaniu do Cezarego Cezarego Karol prezentuje się o wiele lepiej. Trzyma znacznie wyższy poziom. Nie porównując już Miodowych lat do innych produkcji, o ich nieśmiertelności może świadczyć jeszcze kilka innych rzeczy. Przede wszystkim ludzie do dziś pamiętają nie tylko samych głównych bohaterów, ale doskonale wiedzą też, kim były takie postaci jak teściowa Karola, pan Marszałek i Pamela, doktor Zawisza, a w szczególności sąsiad Kurski. Do historii przeszły także liczne cytaty: Nie karolkuj mi tu teraz!, Maleńka, jesteś wielka, Tadzik! Na górę! czy Strzałeczka sąsiady, w mordę jeża. Pamiętamy też doskonale tworzone przez chłopaków piosenki, zwłaszcza tę świąteczną Biegnie, biegnie Renifer. Jednak myślę, że najlepszym dowodem tego, że Krawczyka i Norka ludzie pamiętają do dziś, są tworzone z ich udziałem memy. W Internecie znajdziemy mnóstwo obrazków z cytatami, wiele kadrów z odcinków czy gifów z udziałem naszych bohaterów. Nie odeszli więc w zapomnienie. I choć zarówno pan Żak, jak i Barciś zagrali od tego czasu mnóstwo ról, w tym w słynnym serialu Ranczo, to i tak dla nas na zawsze pozostaną Karolem i Tadeuszem.

gallery 1407060841 666854 - Kiedyś to było… – Miodowe lata
Źródło: demotywatoryfb

W moim odczuciu Miodowe lata to serial ponadczasowy. Zestarzała się w nim pewnie sama scenografia, ale żarty i postaci już nie. Odcinki nie nawiązują jakoś do polityki czy wydarzeń na świecie. Duet Krawczyk i Norek bawił lata temu i będzie śmieszył jeszcze długo. Obejrzeć go mogą i starsi i młodsi, a każdy znajdzie w nim coś zabawnego. Osobiście polecam każdemu przenieść się na Wolę i przekonać się, co tam u tramwajarza i kanalarza słychać.

Dodaj komentarz

avatar