w

Dlaczego Iwan Groźny z Treblinki wywołuje takie emocje?

Źródło: Netflix

Wokół tego serialu jest głośno od początku listopada, kiedy miała miejsce premiera dokumentu złożonego z zaledwie pięciu odcinków. Historia w nim zawarta opowiada o wyjątkowo okrutnym zbrodniarzu wojennym. Porusza widzów z całego świata, jednak Polacy zdają się nieco bardziej wzburzeni. Dlaczego? Bo coś tu się nie zgadza… Ale po kolei.

Niepozorny senior z Cleveland

Zacznijmy od głównej postaci serialu, czyli od Iwana Demianiuka. Z pozoru poczciwy staruszek, który po II wojnie światowej wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie wkrótce dostał obywatelstwo. Był człowiekiem ciężko pracującym, nigdy nie złamał prawa, posiadał kochającą żonę i dzieci, był szanowanym członkiem ukraińskiej parafii w Cleveland. A jakie są fakty? Iwan Demianiuk służył początkowo Armii Czerwonej, a po napaści Niemiec na ZSRR, zgłosił się do nazistowskiego oddziału SS, aby pełnić funkcję strażnika w obozach koncentracyjnych i tak się stało. W 1986, w wyniku oskarżenia, opartego na liście zbrodniarzy wojennych pochodzenia ukraińskiego, którzy przebywają na terenie USA, został deportowany do Izraela, gdzie proces toczył się przez kilka lat. Wielu z ocalałych pamiętało go jako Iwana Groźnego, niezwykle okrutnego strażnika, który maltretował więźniów już i tak skazanych na śmierć ze względu na swoje pochodzenie.

iwan groźny z treblinki
Źródło: Netflix

Winny versus niewinny

Dzięki prawdziwej historii serial wzbudza wśród oglądających duże emocje, widzowie zastanawiają się, skąd bierze się takie okrucieństwo wśród ludzi, niektórzy uważają Demianiuka za pewnego mordercę po obejrzeniu zaledwie kilku minut, inni starają się być bardziej obiektywni i czekają do ostatniego odcinka, aby dowiedzieć się, jaka była prawda. Są też niecierpliwcy, którzy lubią sobie zepsuć serial i szukają wszystkich informacji na temat Demianiuka w internecie, zanim dobrze skończy się pierwszy odcinek. Ze względu na to, że serial jest godny obejrzenia, nie napiszę, czy oskarżenia były słuszne, musicie sprawdzić to sami.

Poruszenie Polaków

Nie da się przejść obok tej produkcji obojętnie, każdy, kto zdecyduje się na jej obejrzenie, musi liczyć się z tym, że będzie przeżywał historię w nim opowiadaną, jakby znalazł się w środku wydarzeń. Będzie wzbierało się w nas oburzenie, smutek, lęk, poczucie niesprawiedliwości, czasami obrzydzenie. Jednak u Polaków będzie to wiązało się nie tylko z samą tematyką Iwana Groźnego z Treblinki, ale i z ominięciem prawdy historycznej i niejako oczernieniem wizerunku Polski. Już w pierwszym odcinku pojawia się w dokumencie mapa Polski, na której widnieją zaznaczone miejsca obozów koncentracyjnych istniejących podczas II wojny światowej w naszym, okupowanym przez Niemców, kraju. Jednak informacja, że są to obozy nazistowskie, nie została zawarta w serialu, przez co wprowadza widzów z całego świata w błąd.

iwan groźny z treblinki mapa
Źródło: Netflix

Morawiecki versus Netflix

Sprawa była na tyle poważna, że Premier Polski czuł się zobowiązany do wkroczenia i wystosował list do Netflixa, w którym zwraca uwagę twórcom na zaistniałe błędy i prosi o ich poprawienie. Netflix wydał publiczne oświadczenie, w którym zapewnia, że zostaną podjęte kroki dotyczące poprawek, tak aby nikt na świecie opacznie nie zrozumiał informacji płynących z map, zamieszczonych w tym serialu.

Iwan Groźny z Treblinki to serial, który trzeba zobaczyć. Dla Polaków był on przez kilka tygodni jeszcze bardziej wstrząsający niż dla widzów innego pochodzenia. Jednak konflikt z Netflixem został szybko zażegnany, dzięki czemu na świecie nie szerzy się już dezinformacja.

Agata Krasoń

Napisane przez Agata Krasoń

Studentka psychologii, miłośniczka podróży i entuzjastka seriali. Umiejętności szczególne? Oglądanie całego sezonu wyczekiwanego serialu w jedną noc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

blank

Selena – nowe nazwiska w obsadzie serialu!

blank

Simpsonowie – koniec serialu?