Producent serialu Foundation, David S. Goyer, wyjaśnił, dlaczego w trzecim sezonie dokonano istotnej zmiany w stosunku do książek Isaaca Asimova, na których bazuje produkcja. W finale sezonu pojawiła się postać Kalle, a także zdradzono, że przebywa ona na Księżycu w towarzystwie innego robota – co jest znaczącym przyspieszeniem względem chronologii literackiego pierwowzoru.
Możliwość elastycznej narracji
Goyer podkreślił, że format serialu daje twórcom większą wolność w dostosowywaniu rytmu opowieści. Choć bazują na wcześniej przygotowanym planie, podejmują też decyzje w czasie trwania produkcji i na podstawie odbioru widzów. Ich zdaniem, trzymanie niektórych wątków w tajemnicy przez zbyt długi czas może działać na niekorzyść całej historii.
Przesunięcie wątków dla lepszego tempa
Decyzja o przyspieszeniu ujawnienia tożsamości Kalle wynikała z potrzeby nadania odpowiedniego tempa opowieści. Twórcy uznali, że nadszedł właściwy moment, by odkryć tę część fabuły, nawet jeśli znaczy to odejście od książkowej struktury.
Co to oznacza dla dalszych sezonów?
Taka zmiana może mieć istotny wpływ na dalszy rozwój serialu. Podkreśla ona, że nawet osoby znające książki nie mogą być pewne kierunku, w jakim potoczy się historia. Dla wielu odbiorców to może oznaczać większą ekscytację i nieprzewidywalność kolejnych odcinków.
Cenne podejście do adaptacji
Choć wierna adaptacja materiału źródłowego jest dla wielu fanów ważna, Goyer zaznaczył, że nie każda historia działa równie dobrze w każdej formie. Książki i telewizja mają inne wymagania narracyjne. Zmiany mają na celu nie tyle porzucenie ducha oryginału, co lepsze dopasowanie do realiów ekranu.
Czwarty sezon pod znakiem zapytania
Choć serial Foundation cieszy się dużym uznaniem, jego przyszłość nie jest jeszcze oficjalnie przesądzona. Niemniej, wprowadzenie znaczących nowości w trzecim sezonie daje nadzieję na to, że potencjalna kontynuacja będzie potrafiła dalej zaskakiwać nawet długoletnich fanów dzieł Asimova.



0 komentarzy