Kandydaci programu „Rolnik szuka żony 12” wreszcie zamieszkali w domach rolników, co otworzyło nowy rozdział w ich relacjach. Premierowe spotkania z rodzinami, stres związany z przeprowadzką i pierwsze wrażenia bohaterów złożyły się na pełen emocji odcinek.
Arek postawił na Julię
Arek od początku odcinka nie ukrywał swojego zainteresowania Julią, mimo że równą szansę dał także Oli i Patrycji. Choć przyznał, że nie ma dla niego znaczenia, która z nich przyjedzie pierwsza, już pierwsze chwile z Julią potwierdziły, że to ona jest jego faworytką. Między nimi natychmiast zaiskrzyło.
Basia zaskoczona przyjazdem wszystkich kandydatów
Rolniczka ujawniła, że stres towarzyszył jej przez całą noc przed przyjazdem panów. Kandydaci – Grzegorz, Michał i Mateusz – zjawili się jednocześnie, czego Basia się nie spodziewała. Mimo napięcia powitała ich serdecznie, wręczając klucze do wylosowanych pokoi. Jej szczególna uwaga skupiła się na Grzegorzu, z którym szybko złapała dobry kontakt, choć każdy z mężczyzn ma swoje atuty.
Roland zachwycony gestem Oli
Roland początkowo widział w Kasi potencjalną partnerkę, jednak po pojawieniu się Oli natychmiast zmienił zdanie. Dziewczyna zdobyła jego i jego rodziców serca, przynosząc własnoręcznie upieczony tort i inne drobne upominki. Rolnik nie krył podziwu, nazywając kandydatki ambitnymi.
Krzysztof urządzony, ale poruszony
Dom Krzysztofa został dopięty na ostatni guzik na czas, co wywołało u niego satysfakcję. Wśród jego dwóch kandydatek znalazły się Agnieszka i Milena. Jeden z pierwszych tematów rozmowy poruszonych przez rolnika okazał się zbyt osobisty, wzruszając Agnieszkę. Krzysztof stwierdził, że być może posunął się za daleko.
Gabriel i prezent od Klaudii
Gabriel starał się zachować dystans i równe podejście do trzech kandydatek. Szczególną niespodziankę przygotowała dla niego Klaudia, wręczając mu ozdobną donicę w kształcie krowy, co wywołało rozbawienie rolnika i rozluźniło atmosferę. Mimo licznych podchodów, Gabriel nie zdradził, która z pań ma największe szanse.
Najnowszy odcinek pełen był nieoczywistych emocji, pierwszych wrażeń i zmieniających się preferencji. Dla wielu par wyjazd z gospodarstwa może okazać się początkiem czegoś więcej – o ile tylko wykorzystają najbliższe pięć dni na zbudowanie trwałej relacji.



0 komentarzy