„Rodzinka.pl” znowu na celowniku internautów – lawina krytyki od widzów

j

Autor: Redakcja

}

Data: 6 października 2025

a

Kategorie: Newsy / Polska

„Rodzinka.pl” wróciła na antenę z nowym, 17. sezonem. Choć serial przez lata zyskał miano kultowego, jego najnowsza odsłona wzbudziła mieszane emocje. Wielu widzów zarzuca twórcom, że serial stracił dawną lekkość, a humor, który był jego znakiem rozpoznawczym, gdzieś zniknął.

Widzowie krytykują zachowanie Kacpra

Najwięcej kontrowersji wzbudziła przemiana Kacpra Boskiego, granego przez Mateusza Pawłowskiego. W nowym sezonie bohater jest już dorosły, jednak jego sposób bycia wielu fanom wydał się nienaturalny i niepokojący. Po emisji odcinka z 4 października sieć zalała fala komentarzy. Internauci piszą, że Kacper wygląda na zagubionego i całkowicie zmienił charakter.

Zaskakujące reakcje internautów

W komentarzach wielokrotnie pojawiają się określenia w stylu „dziwoląg” czy „robot”. Nie brakuje opinii, że Kacper jest „bez duszy” i zachowuje się, jakby był zupełnie innym człowiekiem. Widzowie skarżą się również na agresywne zachowanie chłopaka wobec Natalii – jego serialowej matki.

Nowa dynamika w rodzinie Boskich

W nowej odsłonie serialu Tomek i Kuba wyprowadzili się już z rodzinnego domu. Najstarszy syn założył własną rodzinę – ma córkę i żonę, która spodziewa się dziecka. W domu Boskich zostali tylko Ludwik, Natalia i Kacper.

Powroty starych twarzy i nowe postacie

W kultowych rolach powrócili Małgorzata Kożuchowska, Tomasz Karolak, Maciej Musiał, Adam Zdrójkowski oraz Mateusz Pawłowski. Nowymi twarzami są m.in. Julia Wieniawa, Emma Pokromska, Olga Kalicka i Magdalena Stużyńska. Mimo obecności znanych aktorów i sentymentu wielu widzów, nowy sezon „Rodzinki.pl” dzieli fanów bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

ZOBACZ TEŻ  Aktualizacja dotycząca czwartego sezonu "Ginny & Georgia": zdjęcia ruszają we wrześniu 2025

DOŁĄCZ DO DYSKUSJI I SKOMENTUJ

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

O autorze