Serial animowany Splinter Cell: Deathwatch doczeka się drugiego sezonu. Netflix podjął decyzję o przedłużeniu produkcji zaledwie dzień po premierze pierwszego sezonu. Nowa odsłona przygód agenta Sama Fishera została bardzo dobrze przyjęta przez widzów, a na Rotten Tomatoes zdobyła już 82% pozytywnych recenzji.
Powrót kultowej serii w wersji animowanej
Splinter Cell: Deathwatch to adaptacja popularnej serii gier wideo autorstwa Toma Clancy’ego. Animacja kontynuuje historię byłego agenta Navy SEAL, który zostaje ponownie wciągnięty do świata szpiegostwa i walki z globalnymi zagrożeniami. W nowej wersji głosu głównemu bohaterowi użyczył Liev Schreiber, a w roli niezłomnej Zinnii McKenny występuje Kirby Howell-Baptiste.
Szybka decyzja Netflixa
Decyzja o przedłużeniu serialu zapadła błyskawicznie – już dzień po premierze. To duży znak zaufania dla twórców i sygnał, że animacja ma potencjał na dalszy rozwój. Serial powstał we współpracy z Ubisoftem oraz Derekiem Kolstadem – twórcą filmu John Wick, co wyraźnie wpłynęło na jakość sekwencji akcji i napięcia fabularnego.
O czym opowiada serial?
Akcja Deathwatch toczy się kilka lat po wydarzeniach znanych z gier. Sam Fisher stara się prowadzić spokojne życie jako emeryt, jednak zostaje ponownie wezwany do działania, kiedy jego pomoc okazuje się niezbędna młodej agentce. W trakcie kolejnych misji Fisher zmierzy się z dawnymi wrogami i mrocznymi wspomnieniami.
Dziedzictwo kultowych gier
Seria Splinter Cell zadebiutowała w grach w 2002 roku i bardzo szybko zdobyła popularność, stając się jednym z flagowych tytułów Ubisoftu. Do tej pory powstało sześć głównych odsłon oraz kilka spin-offów. Reboot z 2023 roku wskrzesił zainteresowanie marką, a wersja animowana tylko potwierdza jej renesans.
Co dalej?
Pierwszy sezon serialu jest już dostępny na Netflixie. Na razie nie ogłoszono jeszcze dokładnej daty premiery drugiej serii, ale po tak entuzjastycznym przyjęciu można spodziewać się, że nowe odcinki pojawią się wcześniej, niż się spodziewamy.



0 komentarzy