Wygląda na to, że mimo początkowego fiaska, Netflix nie złożył broni w sprawie planowanego spin-offu „Wiedźmina” zatytułowanego „The Rats”. Produkcja, która miała ukazać się jako mini-serial, nie trafiła pierwotnie na platformę, ale nowe doniesienia sugerują, że nie wszystko zostało stracone. Fani uniwersum wiedźmińskiego mogą mieć powody do optymizmu.
„The Rats” – projekt w nowej formie
Prequel „Wiedźmina” miał przedstawiać losy grupy młodocianych złodziei poznanych przez Ciri w trzecim sezonie serialu. Ku rozczarowaniu fanów, w 2023 roku Netflix zrezygnował z dalszej realizacji po obejrzeniu pierwszych materiałów zdjęciowych. Według medialnych przecieków produkcja borykała się z wieloma problemami, a za kulisami panował chaos organizacyjny.
Mimo to, jak donosi branżowy serwis, Netflix postanowił wykorzystać część nagranych już scen, przekształcając miniserial w film pełnometrażowy. Jego premiera miałaby zbiec się z debiutem czwartego sezonu „Wiedźmina”.
Zmiana Geralta nadal budzi emocje
Przypomnijmy, że nadchodzący sezon serialu będzie pierwszym, w którym główną rolę przejmie Liam Hemsworth, zastępując w tej roli Henry’ego Cavilla. Decyzja ta od początku wywoływała wśród fanów silne kontrowersje. W sieci wciąż nie brakuje głosów, że nowy aktor nie jest godnym następcą swojego poprzednika.
Wygląda jednak na to, że Netflix nie rezygnuje z rozbudowy wiedźmińskiego uniwersum. Poza kontynuacją głównej historii, zamierza też eksperymentować z nowymi formatami, by przyciągnąć odbiorców — zarówno tych oddanych marce, jak i nowych widzów.
Premiera czwartego sezonu już niebawem
Oficjalna premiera nowego sezonu zapowiedziana została na 30 października. W nadchodzących odcinkach Geralt, Yennefer i Ciri mają wyruszyć wspólnie w podróż przez Kontynent, łącząc siły z nowymi sojusznikami. Przed nimi kolejne potyczki i zagrożenia, a dla widzów — świeża porcja emocji i magii.



To pozytywny sygnał dla wszystkich, którzy obawiali się, że „The Rats” zostanie na zawsze odłożone do szuflady. Oczywiście przekształcenie serialu w film pełnometrażowy może wpłynąć na sposób opowiedzenia tej historii — pytanie, czy twórcom uda się oddać dynamikę i głębię postaci znaną z książek i gier. Mimo nie najlepszych doświadczeń z dotychczasowymi spin-offami, wciąż liczę na udaną próbę rozwinięcia wątków towarzyszących, które w głównym serialu nie miały szansy wybrzmieć. Pozostaje mieć nadzieję, że nowe podejście Netflixa okaże się trafione, a sam film nie będzie jedynie zapchajdziurą dla czwartego sezonu.