Od obiecującej gwiazdy PRL do powrotu na ekran
W czasach PRL Maciej Góraj uchodził za jednego z najbardziej rokujących aktorów, po czym niespodziewanie zniknął z kraju. Po latach znów pojawił się na ekranie, m.in. w serialu Ranczo.
Początki i szybki start kariery
Urodzony w Łodzi artysta najpierw wiązał przyszłość ze sportem, lecz kontuzja skierowała go do łódzkiej filmówki. Po dyplomie zadebiutował w Teatrze Narodowym i szybko zwrócił na siebie uwagę reżyserów. Przełomem była rola w filmie Ciemna rzeka, za którą otrzymał nagrodę im. Zbyszka Cybulskiego. Później oglądaliśmy go w Ziemi obiecanej, Polskich drogach czy kultowym 07 zgłoś się.
Emigracja do USA i nowe realia
Na początku lat 80. trudne warunki finansowe w branży skłoniły go do emigracji do Stanów Zjednoczonych. W USA podejmował różne prace, także techniczne na planach filmowych, trafiając m.in. na The Haunted Mansion z Eddiem Murphym – już nie jako aktor, lecz członek ekipy. Wyjazd odbił się na życiu prywatnym i zakończył rozwodem.
Nowa miłość i późniejsze role
Z czasem odnowił relację z dawną znajomą, Hanną, która stała się dla niego ważnym wsparciem. Dzięki niej wrócił okazjonalnie do gry w Polsce – wystąpił m.in. w Ranczu oraz w filmie Smoleńsk. Dziś ma 74 lata, mieszka na stałe za granicą i regularnie odwiedza Polskę. Zawodowo działa głównie na rynku inwestycyjnym, a aktorstwo traktuje jako pasję. Po 28 latach związku para zdecydowała się na ślub kościelny, który aktor nazywa ukoronowaniem ich miłości. Jak podkreśla, w Hannie zakochał się od pierwszego wejrzenia i to uczucie trwa do dziś.



0 komentarzy