Sam Richardson odniósł się do możliwości powrotu komedii Detroiters z 3. sezonem. Aktor przyznał, że chętnie wróciłby do projektu, ale na razie nie ma konkretnych decyzji ani harmonogramu.
Szansa na powrót Detroiters?
Richardson podkreśla, że ma ogromny sentyment do Detroiters i do współpracy z Timem Robinsonem. Duet utrzymuje kontakt i nie wyklucza, że mógłby jeszcze raz wejść w świat detroitowskiej agencji reklamowej, która zyskała status serialu kultowego wśród fanów komedii. Na tym etapie mowa jednak o otwartości i gotowości, a nie o projekcie, który ruszyłby z miejsca. Ewentualny powrót mógłby przybrać różne formy — od pełnego sezonu po jednorazowe przedsięwzięcie — ale wszystko zależy od okoliczności.
Co stoi na przeszkodzie
Największym wyzwaniem pozostaje logistyka: zgranie kalendarzy twórców i obsady, a także kwestie praw do marki związane z oryginalnym nadawcą. Do tego dochodzi standardowy w branży próg opłacalności — nawet przy rosnącym zainteresowaniu wznawianiem lub domykaniem uwielbianych tytułów, potrzebna jest decyzja podmiotu finansującego i wyraźna strategia dystrybucji. Richardson zaznacza, że nie toczą się obecnie prace produkcyjne, a rozmowy mają na razie charakter życzeniowy. Innymi słowy, piłka wciąż leży po stronie decydentów, a sam zespół kreatywny jest pozytywnie nastawiony.
Dlaczego fani wciąż czekają
Detroiters, które po dwóch sezonach na antenie zakończyło emisję w 2018 roku, wciąż zdobywa nowych widzów dzięki streamingu i poleceniom. W pamięci widzów zapisał się unikalny ton serialu: bezpretensjonalny humor osadzony w realiach Detroit, chemia między Richardsonem i Robinsonem oraz pomysłowe parodie reklam. Popularność projektów współtworzonych przez obu komików — w tym sukces sketchowego I Think You Should Leave oraz liczne role Richardsona w filmach i serialach — tylko podtrzymuje apetyt na powrót. Dla wielu odbiorców to przykład produkcji, która mogłaby zyskać drugie życie, zwłaszcza w epoce powrotów, limitowanych kontynuacji i specjalnych wydarzeń.
Na razie nie ma więc dat, obsadowych ogłoszeń ani platformy, która przejęłaby stery trzeciego sezonu. Sygnały z obozu twórców są jednak klarowne: chęci nie brakuje, a jeśli ułożą się warunki biznesowe i czasowe, drzwi do Detroiters pozostają uchylone. Fani muszą uzbroić się w cierpliwość — ale nadzieja na jeszcze jedną rundę z duetem z Detroit nie jest bezpodstawna.
Źródło: https://screenrant.com/detroiters-season-3-sam-richardson-response/




0 komentarzy