Andrew Garfield odnosi się do plotek o roli w Harrym Potterze
Fani widzą go jako Remusa Lupina
Od kilku lat wśród fanów Harry’ego Pottera krąży fanart przedstawiający Andrew Garfielda jako młodego Remusa Lupina. Teraz, gdy powstaje nowy serial HBO oparty na słynnej serii książek, temat znów stał się popularny. Garfield po raz pierwszy odniósł się do tej fanowskiej wizji i – ku zaskoczeniu wielu – wydaje się być nowym w świecie czarodziejów.
„Jestem bardzo spóźniony z tym światem”
Aktor zareagował na komentarze fanów w wideo na TikToku. Zaskoczyło go, że ktoś zasugerował jego kandydaturę do roli Lupina, przyznając, że dopiero co obejrzał trzecią część filmów – „Więźnia Azkabanu” – w której właśnie pojawia się ten bohater. Okazuje się, że Garfield dopiero niedawno zaczął zaznajamiać się z filmową wersją magicznego uniwersum.
Krypticzne odpowiedzi i brak konkretów
W jednym z wcześniejszych wywiadów, zapytany wprost, czy przyjąłby rolę Remusa Lupina, Garfield odpowiadał wymijająco, mówiąc jedynie, że rozważa każdą propozycję, która do niego trafia. To charakterystyczna dla niego strategia unikania bezpośrednich oświadczeń – znana choćby z czasów, gdy ukrywał swój udział w Spider-Manie.
Szanse na angaż są niewielkie
Choć oficjalny skład aktorski serialu HBO nie został jeszcze ogłoszony, wiele wskazuje na to, że Garfield raczej nie wcieli się w rolę Lupina. W serialu każda księga ma stanowić osobny sezon, co oznacza, że Lupin pojawi się dopiero w trzeciej serii – najwcześniej w 2029 roku. Biorąc pod uwagę wiek bohatera, który w książkach ma około 33-36 lat, a Garfield w tym czasie będzie miał prawie 46 lat, jego kandydatura wydaje się mało prawdopodobna.
Kto zostanie nowym Lupinem?
Pomysł obsadzenia Garfielda zyskał aprobatę internetu, ale aktor prawdopodobnie pozostanie jedynie fanowską inspiracją. Przyszły odtwórca roli będzie musiał sprostać oczekiwaniom widzów, dla których Remus Lupin to jedna z bardziej lubianych postaci całej serii. Pozostaje liczyć, że HBO znajdzie aktora, który odda charakter tego tragicznego, ale szlachetnego czarodzieja.



0 komentarzy