Waldemar Gilas ujawnia realia zarobków z buraków cukrowych
Waldemar Gilas, uczestnik 10. edycji „Rolnik szuka żony”, zdradził, ile realnie zostaje mu w kieszeni z uprawy buraków cukrowych. Rolnik z gminy Pakość wyjaśnił, że przychód z jednego hektara przekracza około 8 tys. zł, ale kluczowe są rosnące koszty. Po odjęciu wydatków na nasiona, nawozy, środki ochrony roślin, paliwo, robociznę oraz usługę zbioru kombajnem (około 1–1,2 tys. zł za hektar), wynik mocno się kurczy. Jak podkreśla, na „czysto” z jednego hektara zostaje około 3 tys. zł. W przeliczeniu na pięć hektarów daje to w przybliżeniu 15 tys. zł zysku.
Terminy odbioru i opłacalność pod znakiem zapytania
Mimo sprzyjających opadów w lipcu i sierpniu Gilas rozważa wstrzymanie uprawy buraków z powodu trudnej opłacalności. Wskazuje na ceny oferowane przez cukrownie i problemy logistyczne z odbiorem surowca. Zwykle buraki odbierano we wrześniu, tym razem termin wyznaczono dopiero na 13 grudnia. Harmonogramy ustalane są odgórnie, co – jak mówi – przypomina „loterię” i utrudnia m.in. terminowy siew pszenicy po burakach.
„Rolnik szuka żony” — kiedy wraca na antenę?
Telewizja zapowiedziała powrót programu w 12. sezonie. Premierę pierwszego odcinka zaplanowano na 14 września 2025 o 21:25 na antenie TVP1. Do roli prowadzącej wraca Marta Manowska.



0 komentarzy