Aktorka Natalie Morales, znana z roli doktor Moniki Beltran w serialu Grey’s Anatomy, odniosła się do swojego odejścia z serialu w osobistym wpisie na Instagramie. Podczas gdy fani wciąż przeżywają śmierć jej bohaterki w premierowym odcinku 22. sezonu, Morales podzieliła się zabawnym, ale wzruszającym życzeniem – chciałaby odzyskać swój stetoskop z planu zdjęciowego.
Pożegnanie z Grey’s Anatomy
W emocjonalnym poście Morales zamieściła serię zdjęć z planu, dziękując ekipie, obsadzie oraz widzom za ciepłe przyjęcie. Podkreśliła, że była dumna z możliwości wcielenia się w Beltran – lekarkę, która do ostatnich chwil życia walczyła o pacjenta. We wpisie poprosiła także żartobliwie Shondę Rhimes o przesłanie jej stetoskopu jako pamiątki.
Dramatyczna śmierć bohaterki
Doktor Monika Beltran zginęła w wyniku eksplozji, do której doszło w Grey Sloan Memorial Hospital w pierwszym odcinku najnowszego sezonu. W czasie ratującej życie operacji została uwięziona pod lampą operacyjną. Pomimo obrażeń, zdołała poprowadzić stażystkę Jules przez zabieg, ratując życie dziecka. Sama jednak nie przeżyła z powodu wewnętrznego krwotoku.
Krótka, ale znacząca obecność
Natalie Morales dołączyła do obsady Grey’s Anatomy jako gościnna aktorka w trzecim odcinku 20. sezonu. Jej postać szybko zyskała na znaczeniu i jako powracająca bohaterka była obecna w kolejnych epizodach aż do dramatycznego finału swojej historii.
Grey’s Anatomy nadal na antenie
Nowe odcinki serialu emitowane są w każdy czwartek wieczorem i wciąż cieszą się dużym zainteresowaniem. Choć Morales już nie pojawi się na ekranie jako dr Beltran, jej krótka, lecz wyrazista obecność pozostawiła ślad zarówno wśród widzów, jak i kolegów z planu.



0 komentarzy