W świecie science fiction dwóch gigantów od lat konkuruje o serca fanów: Star Wars i Star Trek. Mimo że oba uniwersa rozgrywają się w kosmosie, różnią się podejściem do fabuły, stylu narracji i tempa rozwoju akcji. John Boyega, znany z roli Finna w trylogii sequeli Star Wars, w ostatnim wywiadzie pochwalił swojego „rywala” za coś, czego – jego zdaniem – brakuje Gwiezdnym Wojnom.
Star Trek daje swoim historiom czas
Zdaniem aktora, który zyskał sławę dzięki udziałowi w nowej trylogii Lucasfilmu, Star Trek wyróżnia się swoim tempem – daje miejsce na analizę i dialogi. Boyega ocenił, że to właśnie z tej cechy Star Wars mogłoby czerpać inspirację. Według niego Trek oferuje widzom przestrzeń do pochylenia się nad problemami, co wzbogaca opowieść.
Boyega nie zamierza zdradzić Star Wars
Chociaż chętnie mówi o wadach ukochanej space opery, Boyega stanowczo deklaruje wierność Star Wars. Zapytany o możliwość przejścia do świata Treków, aktor odpowiedział krótko: „Jestem facetem od mieczy świetlnych”. W ten sposób rozwiewa wszelkie spekulacje o ewentualnym przeniesieniu do konkurencyjnej franczyzy.
Krytyka pod adresem sequeli
Boyega nie po raz pierwszy mówi otwarcie o swoich odczuciach względem sequeli Star Wars. Aktor wielokrotnie zaznaczał, że nie był zadowolony z kierunku, jaki obrano dla jego postaci. W szczególności boli go fakt, że Finn nie dostał należnego rozwoju, a wątek z jego udziałem został potraktowany marginalnie.
Nadzieja na lepszą przyszłość
Choć Boyega nie planuje powrotu do roli Finna, nie zamyka drzwi całkowicie. Warunkiem ewentualnego powrotu byłoby godne potraktowanie jego postaci. Aktor życzy swojej franczyzie dalszego rozwoju i z nadzieją mówi o przyszłych projektach, które mogłyby naprawić niedociągnięcia przeszłości.
Star Wars kontra Star Trek: różne drogi
Komentarze Boyegi ponownie wywołały dyskusję o tym, jak bardzo oba uniwersa różnią się w podejściu do storytellingu. Jedno stawia na akcję i spektakularne efekty, drugie – na refleksję i dialog. Może właśnie ich największą siłą jest to, że oferują coś zupełnie innego, a każdy widz znajdzie coś dla siebie.



0 komentarzy