Very Young Frankenstein: FX zamawia odcinek pilotażowy z gwiazdorską obsadą

j

Autor: Redakcja

}

Data: 1 października 2025

a

Kategorie: Newsy / Zagranica

Serial Very Young Frankenstein oficjalnie otrzymał zamówienie na pilot od stacji FX, a do jego obsady dołączają kolejne znane nazwiska. Produkcja inspirowana jest kultową komedią Mela Brooksa Młody Frankenstein z 1974 roku. Sam Brooks powraca jako producent wykonawczy, tym razem współpracując z Taiką Waititim, który wyreżyseruje pilot, oraz Stefani Robinson, odpowiedzialną za scenariusz i pełniącą funkcję showrunnerki.

Gwiazdy Disneya w nowym Frankensteinie

W obsadzie pilota zobaczymy m.in. Cary’ego Elwesa, który współpracował z Brooksem przy Robin Hood: Faceci w rajtuzach. Dołączyli do niego także tacy aktorzy jak Zach Galifianakis, Kumail Nanjiani, Dolly Wells, Spencer House oraz Nikki Crawford. Szczegóły na temat postaci i fabuły są nadal trzymane w tajemnicy.

Obiecujące nazwiska komediowe

Galifianakis niedawno wystąpił w kasowym hicie aktorskim Lilo & Stitch, a uznanie zdobył także dzięki talk-show Between Two Ferns. Nanjiani z kolei zdobył nominację do Emmy za Welcome to Chippendales i zagrał w filmie Eternals. Obaj aktorzy mieli również role w ostatnim sezonie hitu Hulu – Only Murders in the Building.

Kierunek: absurdalna komedia

Wszystko wskazuje na to, że Very Young Frankenstein będzie mocno osadzony w konwencji absurdalnego humoru – zgodnie z duchem oryginalnego filmu z lat 70. To podejście znacznie różni się od mroczniejszej wizji Guillermo del Toro, który pracuje nad własną interpretacją Frankensteina z Oscarem Isaaciem w roli głównej.

Duże oczekiwania przed emisją

Choć serial jak dotąd ma tylko zamówiony pilot, obecność cenionych twórców i rozpoznawalnych komików zwiększa jego szanse na pełen sezon. Mocna, rozrywkowa obsada oraz sprawdzone zaplecze produkcyjne sprawiają, że FX może mieć w rękach swoje nowe komediowe odkrycie.

ZOBACZ TEŻ  Kelly Reilly z "Yellowstone" w nowym brytyjskim kryminale "Under Salt Marsh"

DOŁĄCZ DO DYSKUSJI I SKOMENTUJ

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

O autorze