Kim Bodnia żegna się z rolą Vesemira w „Wiedźminie”. W nadchodzącym 4. sezonie popularnego fantasy od Netflixa duński aktor nie pojawi się już na ekranie – zrezygnował z roli z powodu zobowiązań wobec innego projektu. Jak się okazuje, Bodnia pracuje przy dużej produkcji filmowej „F1” z Bradem Pittem. Strajki w Hollywood oraz przesunięcia harmonogramów sprawiły, że terminy aktora pokryły się z planem zdjęć „Wiedźmina”, co uniemożliwiło mu dalszy udział w serialu.
Nowy Vesemir w 4. sezonie
Twórcy produkcji nie zwlekali długo z podjęciem decyzji o zastępstwie. W rolę Vesemira wcieli się Peter Mullan, szkocki aktor z ponad 40-letnim doświadczeniem aktorskim. Fani mogą kojarzyć go z seriali takich jak „Ozark”, „Westworld”, „Outlander” czy „Pierścienie Władzy”. Showrunnerka Lauren Hissrich przyznała, że Bodnia był zasmucony decyzją, jednak zrozumiał, że taka sytuacja bywa nieunikniona w branży. Mullan od razu wykazał ogromne zaangażowanie – deklarując chociażby gotowość do pracy nad swoim akcentem, by zachować integralność postaci.
Premiera 4. sezonu już niebawem
Nowy sezon „Wiedźmina”, w którym Peter Mullan przejmie pałeczkę jako Vesemir, zadebiutuje na platformie Netflix 30 października. Premiera obejmie wszystkie osiem odcinków, co z pewnością ucieszy fanów niecierpliwie oczekujących nowej odsłony fantasy. To nie jedyna zmiana w obsadzie – przypomnijmy, że w roli Geralta z Rivii również zobaczymy nowego aktora, Liama Hemswortha, który zastąpi Henry’ego Cavilla.
Płynna zmiana weteranów
Wygląda na to, że twórcy zadbali, by mimo tych roszad utrzymać spójność i klimat serialu. Wybór Mullana to ruch, który może okazać się korzystny. Jego wyważona gra i charyzma mogą doskonale wpasować się w świat wiedźmińskich intryg i emocji. Serial czekają zmiany, jednak fani mogą być spokojni – kontynuacja ma szansę utrzymać wysoką jakość znaną z poprzednich sezonów.



0 komentarzy