W 964. odcinku „Na dobre i na złe” widzowie zobaczą nową twarz – do obsady dołącza Katarzyna Cynke. Aktorka znana z roli podkomisarz Alicji Szymczyszyn w „Oficerach” oraz Klaudii Puchały w „Komisarzu Aleksie” wcieli się w postać Elżbiety Czajkowskiej, kontrolerki z Ministerstwa Zdrowia. Jej pojawienie się w szpitalu w Leśnej Górze sporo namiesza i wywoła niemałe emocje, zwłaszcza u dyrektor Agaty Woźnickiej.
Wizyta w ministerstwie i narastające problemy
Agata opuszcza szpital, aby osobiście stawić się w Ministerstwie Zdrowia. Ma tam złożyć wyjaśnienia w sprawie poważnych zarzutów wynikających z niedawnego cyberataku oraz innych niedociągnięć, do których doszło za jej kadencji. W jej zastępstwie opiekę nad placówką przejmuje profesor Falkowicz. Kobieta wyznaje mu, że brak reakcji z jej strony może zakończyć się desygnowaniem kontrolera lub nawet wdrożeniem zarządu komisarycznego.
Nowa kontrolerka pojawia się w szpitalu
Mimo starań Agaty, jeszcze tego samego dnia w szpitalu zjawia się Elżbieta Czajkowska – kontroler specjalny z Ministerstwa Zdrowia. Przybywa bez zapowiedzi i od razu przystępuje do działania, co wzbudza niepokój i napiętą atmosferę wśród personelu. Jej surowa i stanowcza postawa od początku daje do zrozumienia, że nie będzie pobłażliwości.
Co dalej z Agatą Woźnicką?
Pojawienie się Czajkowskiej zwiastuje trudne dni dla Agaty. Niepokój rośnie – czy przeprowadzona kontrola doprowadzi do odsunięcia jej od stanowiska dyrektora? To pytanie, które zadają sobie nie tylko widzowie, ale i bohaterowie serialu.
Emisja odcinka
Odcinek 964. „Na dobre i na złe” trafi na antenę TVP2 w środę, 8 października o godzinie 20:55. Z pewnością nie zabraknie emocji i zwrotów akcji.



Pojawienie się Elżbiety Czajkowskiej zapowiada naprawdę intensywne zmiany w szpitalu w Leśnej Górze. Każda kontrola wywołuje stres, a kiedy do tego dochodzi stanowcza i nieprzejednana osobowość nowej bohaterki, trudno się dziwić, że wszyscy są podenerwowani. Bardzo jestem ciekawa, jak Agata poradzi sobie z taką presją i czy uda jej się zachować stanowisko mimo coraz trudniejszej sytuacji. Zwłaszcza, że profesor Falkowicz jako tymczasowy dyrektor też raczej nie należy do najłatwiejszych współpracowników!