Seriale fantasy, które warto zobaczyć (i nie są „Grą o Tron”)

Fantasy to – najprościej tłumacząc – podgatunek fantastyki, w którym prezentowane „nierealne” zjawiska trudno byłoby wytłumaczyć postępem nauki czy technologicznym zaawansowaniem. Wszelkiego rodzaju różdżki, zaczarowane przedmioty i posiadające nadnaturalne umiejętności lub nietypowe kształty postaci – tym właśnie stoją produkcje z tego gatunku. Nie da się ukryć, że ostatnimi czasy furorę pośród podobnych opowieści robi przede wszystkim „Gra o Tron”, ale jako, że w tym roku nie zobaczymy nowej jej odsłony, może warto poszukać tymczasowego zastępstwa? Zobacz, naszym zdaniem, najlepsze seriale fantasy.

Seriale fantasy – 8 propozycji

Kolejność propozycji przypadkowa.

Grimm

seriale fantasy - Grimm
NBC

Oddajmy królowi, co królewskie, a baśniom, co mroczne – chciałoby się rzec z aprobatą, patrząc na seriale fantasy takie, jak „Grimm”. Ugładzone wersje klasycznych historii na dobranoc, w których aż roiło się od drapieżnych potworów i dramatów od jakiegoś czasu idą w odstawkę, a „Grimm” to jeden z pierwszych serialowych przejawów tej tendencji. Może i krew się jak w „Grze o Tron” nie leje, ale mieszająca dwa porządki rzeczywistość – szara codzienność policjanta i rojąca się od monstrów optyka Grimma – pozwala wczuć się w odpowiedni nastrój.

Dla kogo? Dla starszych nastolatków i dorosłych.

Nie z tego świata

seriale fantasy - Nie z tego świata
The CW

Nadawany od 2005 roku serial fantasy opowiada o braciach Winchester i ich rodzinnym „biznesie”. Sam i Dean już jako nastolatkowie mierzyć musieli się z najróżniejszymi fantastycznymi stworami – wampirami, wilkołakami czy starożytnymi bóstwami. Chociaż wielokrotnie próbowali zrezygnować z tegoż zajęcia na rzecz normalnego życia, eskalująca aktywność zła ostatecznie zawsze zmuszała ich do powrotu. Zresztą czy mieli w ogóle jakiś wybór? W końcu kto potrafiłby tyle razy umrzeć i zmartwychwstać?

Dla kogo? Dla starszych nastolatków i lubiących przaśność dorosłych.

Mushishi

seriale fantasy - Mushishi
YouTube

Seriale fantasy? A może macie ochotę na anime z tego gatunku? Japońskie opowieści bardzo często sięgają po motyw koegzystencji człowieka z innymi, niewidzialnymi siłami. Tytułowy Mushishi to postać, która potrafi dostrzegać i często również komunikować się z pierwotną energią świata (pozytywnie, neutralnie lub agresywnie nastawioną do ludzkości) zwaną Mushi. To anime stanowi metaforyczną opowieść o równowadze we wszechświecie. Zachwycające.

Dla kogo? Dla starszych nastolatków i dorosłych.

The OA

seriale fantasy - The OA
Netflix

Po siedmiu latach od zaginięcia kobieta niespodziewanie wraca do rodziny. Nie to jest jednak najbardziej szokujące – kiedyś niewidoma, dzisiaj odzyskała wzrok. Bliscy chcieliby dowiedzieć się, co ją spotkało, lecz swoją historię tytułowa OA przekazuje jedynie grupie lokalnych wyrzutków. A jest to historia enigmatyczna, łącząca w sobie zarówno mistyczne fantasy, jak i science fiction.

Dla kogo? Dla starszych nastolatków i dorosłych.

Bibliotekarze

seriale fantasy - Bibliotekarze
TNT

Ten serial fantasy to kontynuacja filmowej serii rozpoczętej w 2004 roku. Tytułowe postaci nie są strażnikami literatury, uciszającymi zbyt gadatliwych czytelników, lecz wybrańcami, których zadaniem jest ochraniać magiczne artefakty. W pierwowzorze filmowym Bibliotekarzem w danym rewirze mogła być wyłącznie jedna osoba, w serialu widzowie mają już do czynienia z całą grupą o zróżnicowanych (w sposób przerysowany, niemal groteskowy) charakterach. Wciąż jednak, wzorem pierwszych odsłon serii, jest to produkcja familijna i wyraźnie niskobudżetowa. Taki Indiana Jones, tylko kilka klas niżej.

Dla kogo? Dla rodzin z dziećmi i wszystkich tych, którzy produkcję telewizyjną z 2004 roku darzą dziwnym, niezrozumiałym sentymentem.

Constantine

seriale fantasy - Constantine
NBC

Keanu Rives przyzwyczaił widzów do zafałszowanego wizerunku Constantina – wychudzonego, wiecznie kaszlącego bruneta. Kiedy więc w 2014 roku podjęto próbę opowiedzenia bardziej wiernej względem komiksowego pierwowzoru historii tej postaci, blondynowi nie udało się zachwycić widowni (może to wina pewnego zakłamania wynikającego ze współczesnej niechęci do pokazywania palących postaci?). A szkoda, bo akcent i dynamika bohatera serialowego „Constantina” zapadają w pamięć, niemniej niż wątki fantastyczne.

Dla kogo? Dla starszych nastolatków i dorosłych, ceniących komiksową estetykę.

Haven

seriale fantasy - Haven
SyFy

Stephen King nie ma zbyt dużego szczęścia, jeżeli chodzi o jakość adaptacji jego książek, chociaż kilka filmowych tytułów na podstawie jego prozy odniosło sukces. „Haven” to jeden z tych chlubnych przykładów. Agentka FBI, Audrey Parker, przybywa do miasteczka w Haven w stanie Maine (bo gdzieżby indziej?) i odkrywa, że niektórzy jej mieszkańcy posiadają niezwykłe umiejętności. Niestety, nie zawsze są to moce chciane i podatne na kontrolę. Skąd się wzięły? I czy można jakoś zapobiec ich epidemicznemu rozprzestrzenianiu się?

Dla kogo? Dla każdego, kto lubi Stephena Kinga i nie męczy się powtarzalnością schematu odcinka.

Once Upon a Time

seriale fantasy - Once upon a time
ABC

Baśnią zaczęłam i baśnią skończę. Choć scenarzyści „Once Upon a Time” niezupełnie prezentują postawę chęci zwracania baśniom należnego im mroku, to jednocześnie odżegnują się od starego „i żyli długo i szczęśliwie”. Twórcy dekonstruują najbardziej podstawowe z utożsamianych współcześnie z baśniami rozwiązań, jak: miłość od pierwszego wejrzenia, zdolność do poświęcenia się w każdej sytuacji czy jednowymiarowość zła. Nie można też nie zauważyć przemyślanych analogii między współczesną, realną codziennością a rzeczywistością z fantastycznych opowieści o księżniczkach i czarownicach.

Dla kogo? Dla każdego, kto wciąż marzy o zamku i pocałunku prawdziwej miłości.

A jakie są Twoje typy na najlepsze seriale fantasy?

Dodaj komentarz

avatar