Władca Pierścieni: co już wiemy o serialu

Kiedy Amazon ujawnił informację o produkcji serialowej wersji trylogii Władca Pierścieni, świat fanów fantasy zawrzał. Nic dziwnego – franczyza stworzona przez J. R. R. Tolkiena jest niesamowita i wciąż nie do końca odkryta. Informacja o podjęciu produkcji obiegła świat w listopadzie ubiegłego roku i od tamtej pory światło dzienne ujrzało kilka dodatkowych newsów dotyczących serialu.

Przedstawiciele Amazona zapowiadają, że nie będą szczędzić środków na produkcję serialu Władca Pierścieni – są gotowi przeznaczyć około 500 (słownie: pięćset) milionów dolarów na zaledwie dwa sezony (bo tyle dotychczas zaplanowano). Jennifer Salke ujawnia, że umowa została już oficjalnie podpisana i zaczęły się już rozmowy z wnukiem J. R. R. Tolkiena, Simonem (również pisarzem), któremu dziadek pozostawił niemałą wiedzę na temat Śródziemia. Amazon, podejmując tak duży i tak uwielbiany na całym świecie temat, nie chce zmarnować potencjału materiału, nad którym pracuje. Wiadomo już, że do stworzenia scenariusza zostanie zatrudniona grupa specjalistów.

Niewykluczone, że do produkcji serialu zostanie włączony również Peter Jackson, dzięki którego reżyserii i scenariuszowi powstała filmowa wersja trylogii Władca Pierścieni. Fanom serii od razu nasuwa się pytanie: czy podobnie jak Peter Jackson, w produkcję zostaną zaangażowani również aktorzy, których znają z filmów? Niektórzy z nich zabrali już głos w tej sprawie i na pierwszy rzut oka widać, że zdania są podzielone. Wcielający się w rolę Gandalfa Ian McKellen nie wyklucza odgrywania czarodzieja, ale John Rhys-Davies, czyli filmowy krasnolud Gimli, ostro krytykuje samą koncepcję powstania serialu, komentując, że będzie on maszynką do robienia łatwych pieniędzy i że „biedny Tolkien przewraca się w grobie, widząc tę chciwość”.

Wszyscy, którzy oglądali filmy z serii Władca Pierścieni, na pewno dobrze pamiętają malowniczą nowozelandzką scenerię, będącą doskonałym tłem dla przygód hobbitów i ich towarzyszy. Niewykluczone, że klaps na planie serialu również będzie rozbrzmiewał w Nowej Zelandii. Wprawdzie decyzja w tej kwestii jeszcze nie zapadła, ale Jennifer Salke z Amazona zapewnia, że ekipa serialu uda się gdzie trzeba, by zrobić na widzach wrażenie.

Na koniec warto też nakreślić, kiedy możemy spodziewać się premiery serialu. Biorąc pod uwagę to, jak bardzo skomplikowany jest to projekt i ile osób będzie w niego zaangażowanych, Władca Pierścieni pojawi się na małym ekranie prawdopodobnie dopiero w 2021 roku.

lord of the rings new zealand 300x103 - Władca Pierścieni: co już wiemy o serialu
Źródło: New Zealand

Dodaj komentarz

avatar