Do polskiej premiery 7 sezonu kultowej produkcji HBO zostało tylko 17 dni. Fani z radością zacierają ręce i prześcigają się w wymyślaniu coraz nowszych teorii na temat losów ulubionych bohaterów. Czy ich domysły okażą się prawdą? Niektóre z nich weryfikuje już ostatni trailer.

Winter is here

Zapowiedź kolejnego sezonu Gry o tron rozbudza wyobraźnię i podsyca ekscytację. Klip ma klamrową konstrukcję – na jego początku widzimy Sansę Stark, na koniec słyszymy tylko jej głos. Krótki film prezentuje urywki bitew i inne fragmenty przyszłych wydarzeń. Zza kadru padają słowa: „Kiedy spadnie śnieg i nadejdzie biały wiatr, samotny wilk padnie, ale wataha przetrwa”. Czy wypowiedziana przepowiednia zwiastuje śmierć i klęskę Jona Snow? Jedno jest pewne – nadchodzi krwawa walka o władzę.

Teoria numer 1: Daenerys dotrze do Westeros

Fani zastanawiają się, czy trwająca kilka sezonów tułaczka Matki Smoków dobiegnie wreszcie końca. Rozważają czas potrzebny na pokonanie Wąskiego Morza oraz to, czy Dany zgromadziła siły wystarczające, by dokonać podboju. Czy wojsko składające się z Dothraków i Nieskalanych rozprawi się z siłami wroga? Cenną przewagę zapewniają ziejące ogniem potwory. Niełatwo jednak zapanować nad niesfornymi stworzeniami. Co więcej, nie znalazła dla dwóch z nich odpowiednich jeźdźców. Miejmy nadzieję, ze doradcy posłużą w tym przypadku radą i szybko uda się rozstrzygnąć tę kwestię. Wracając jednak do sedna sprawy, trailer pokazuje, że jasnowłosa władczyni przechadza się po komnacie twierdzy na Smoczej Skale. Dotyka stołu, przy pomocy którego jej słynny przodek, Aegon Zdobywca, planował podbój Westeros. Nie mamy zatem wątpliwości – w 7 sezonie Daenerys postawi stopę na zachodnich ziemiach. Czy pójdzie w ślady legendarnego Targaryena?

Teoria numer 2: Sansa zdradzi Jona

Po wygranej bitwie z siłami Boltonów i odbiciu Winterfell Jon zdobył tytuł Króla Północy. Czy jego siostra może rościć sobie pretensje do tronu? Czy czuje się poszkodowana decyzją lordów? W końcu to w jej żyłach płynie czysta krew, a wywyższony brat to bękart nienoszący nawet nazwiska znamienitego rodu. Fani sugerują, że dziewczyna czuje się urażona po naradzie wojennej przed bitwą z Ramsay’em, gdy Jon zlekceważył jej opinię. Jeśli sprzymierzy się z zakochanym w niej Littlefingerem, będzie prawdopodobnie próbowała uknuć spisek przeciwko bratu. Trailer pokazuje, że zarówno Sansa, jaki i lord Baelish odegrają ważną rolę w nadchodzących wydarzeniach. Czy zasiądą razem na Żelaznym Tronie, jak widział to w swojej fantazji czołowy manipulant Westeros?

Teoria numer 3: Jamie zabije Cersei

W jednej z ostatnich scen 6 sezonu Gry o tron Jamie Lannister obserwuje koronację jego siostry. Na jego twarzy widać mieszaninę zaskoczenia, przerażenia i niechęci. Nie wydaje się być zachwycony z takiego obrotu spraw. W końcu w walce z fanatykami religijnymi poświęciła własnego syna, Tommena. Śmierć ostatniego dziecka sprawiła, że usłyszana w dzieciństwie przepowiednia okazała się prawdą. Miłość do potomstwa wydawała się jedyną pozytywną cechą bezwzględnej bohaterki. Czy teraz przeważą ciemne strony jej charakteru i stoczy się w otchłań szaleństwa? Wówczas Jamie, młodszy brat, najprawdopodobniej zgładzi kolejnego zwariowanego władcę, wypełniając tym samym dalszą część proroctwa. W zapowiedzi Jamie Lannister rusza do walki w bliżej nieokreślonej bitwie. Czy mierzy się w niej z oddziałami siostry? To bardzo prawdopodobne.

Teoria numer 4: Euron Greyjoy zaatakuje stolicę?

Młodszy brat lorda Balona z całą pewnością przejmie rolę najbardziej znienawidzonej postaci Gry o tron. W poprzednim sezonie miał już okazję zaprezentować swoje okrucieństwo i nieobliczalność. Mężczyźnie marzy się Żelazny Tron, prawdopodobnie dołoży więc wszelkich starań, by zdobyć absolutną władzę. Czy sprzymierzy się z Daenerys i podbije Westeros? A może przepuści atak na własną rękę. Zapowiadał, że wybuduje olbrzymią flotę. Trailer daje odpowiedź: okręty Żelaznych Ludzi zbliżają się do stolicy. Co na to Cersei?

Fanowskie teorie prezentują intrygujące wersje przebiegu wydarzeń. Zwiastun potwierdza niektóre z nich. Za jedyny pewnik można uznać to, że twórcy Gry o Tron zagwarantują swoim widzom rozrywkę na najwyższym poziomie.