Kolejna produkcja Netflixa: „Szybcy i wściekli” w wersji animowanej

Jeśli wydawało Wam się, że widzieliście serię Szybcy i wściekli już w każdej wersji, to lepiej zapnijcie pasy. Franczyza przenosi się z dużych ekranów na ich mniejsze odpowiedniki, a odpowiada za to nikt inny, jak producenci Netflixa. Co więcej, serial powstanie w wersji animowanej. Już teraz ruszamy w pościg za informacjami na temat tej produkcji.

Szybcy i wściekli ukazali się już w takiej ilości produkcji, że można by pomyśleć, że franczyza nie ma przed nami nic do ukrycia. Pierwszy film z serii wszedł na ekrany w 2001 roku i od tamtej pory zdążyliśmy już zobaczyć siedem kolejnych filmów, jedną produkcję 3D i usłyszeć zapowiedzi kolejnych filmów pełnometrażowych – czy to w postaci kontynuacji serii, czy spin-offów. Jedni mają dość, inni nie mogą doczekać się następnych odsłon przygód miłośników koni mechanicznych. Obie te grupy na pewno zaskoczy fakt, że Netflix podejmie się produkcji serialu animowanego wpisującego się w konwencję serii.

Producenci zapewniają, że serial Szybcy i wściekli będzie inny niż filmy, które dotychczas się ukazały. Po pierwsze – i najbardziej oczywiste – będzie to produkcja animowana. Po drugie, mają się w nim pojawić zupełnie inne postaci. Fabuła ma się skupiać na perypetiach kuzyna Doma Toretto (Vin Diesel), Tony’ego. Główny bohater serialu, mimo młodego wieku, ma być zaangażowany w pracę dla rządu i infiltrować gangi związane z wyścigami samochodów.

Netflix nie zrealizuje projektu o szybkich i wściekłych samodzielnie. W pracę nad serialem mają być zaangażowani przedstawiciele DreamWorks Animation Television oraz reprezentanci franczyzy, w tym wspomniany już odtwórca roli Doma Toretto, Vin Diesel.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.