pixel

Przeczytano:

Dom z papieru doczeka się koreańskiej adaptacji

01 12 2020 | Newsy | 0 komentarzy

j

Autor: Justyna Macugowska

Orientacyjny czas czytania: / Liczba słów:

Netflix ogłosił nowy ekscytujący projekt. To serial będący koreańską adaptacją hiszpańskiego hitu Dom z papieru.

Akcja serialu będzie rozgrywać się na Półwyspie Koreańskim. Reżyser adaptacji, Kim Hong-sun, to twórca takich telewizyjnych produkcji jak The Guest, Voice i Black, a zarazem uznany twórca kryminałów fantastycznych. Za scenariusz odpowiedzialny jest Ryu Yong-jae wraz z zespołem, w którego portfolio znajdują się m.in. jedna z produkcji Netflix pt. Hologramowa miłość czy serial Pamiętnik psychopaty. Nowy projekt jest efektem współpracy BH Entertainment i Contents Zium. 

kim hong sun
Kim Hong-sun

Alex Pina, twórca i producent wykonawczy Domu z papieru mówi – Koreańscy twórcy od lat rozwijali swoją własną kulturę audiowizualną i specyficzny język. Podobnie jak w przypadku naszego serialu, udało się  im przełamać kulturowe granice przez co stali się punktem odniesienia dla tysięcy widzów na świecie, zwłaszcza tych młodych.

To fascynujące, że świat Domu z papieru był dla kogoś na tyle ciekawy, że podjął się jego adaptacji. Myślę, że fakt przeniesienia miejsca akcji na Półwysep Koreański to znacząca zmiana, z której jestem bardzo zadowolony – dodaje.

Od 2017 roku Dom z papieru podbija świat. W kwietniu 2020 w ponad 65 milionach domów widzowie zdecydowali się obejrzeć kolejną (czwartą) odsłonę tego hiszpańskojęzycznego serialu. Aktualnie w produkcji jest piąty i ostatni sezon serii.

12 odcinków koreańskiej adaptacji pokaże znany temat w nowej odsłonie i ponownie zaangażuje fabułą widzów na całym świecie. 

Źródło: news prasowy za Netflix

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O autorze

Justyna Macugowska

Trochę szalona domatorka, zakochana w podróżach, muzyce i kinie, nie ukrywa, że głównie zagranicznym. Na oderwanie od szarej rzeczywistości funduje sobie horrory, bo "bezpieczny strach" to najlepszy odstresowywacz. Fanka Tolkiena, a filmy z Johnnym Deep'em i Orlando Bloom ogląda na bieżąco.

Przeczytaj również