Dobry omen – miniserial może oburzyć niektórych widzów

j
}

Data: 16 lipca 2018

a

Kategorie: Newsy

Neil Gaiman zapowiada, ze jego najnowsza produkcja wzbudzi kontrowersje. Twórca miniserialu Dobry omen czuje się jednak przygotowany na skrajne reakcje.

Dobry omen będzie adaptacją książki Neila Gaimana i Terry’ego Pratchetta noszącej ten sam tytuł. Akcja produkcji toczy się w Dniu Apokalipsy, który przewidziała wiedźma Agnes Nutter. W tym samym czasie agent piekła, Crowley i anioł Azirafal łączą siły, by powstrzymać Czterech Motocyklistów Apokalipsy i unicestwić Antychrysta.

Na miniserial składa się sześć odcinków. Showrunnerem został Neil Gaiman. W wywiadzie dla Entertainment Weekly twórca przyznał, że wykreowana przez niego wizja aniołów i demonów oraz motywów religijnych może wywołać oburzenie. Przewiduje, że najbardziej kontrowersyjny okaże się wątek czarnoskórych pierwszych ludzi, Adama i Ewy.

Gaiman podkreśla, że produkcja Dobry omen będzie śmieszna i wzruszająca jednocześnie. Dodaje, że najtrudniejszym wyzwaniem stało się dla niego dostosowanie 400-stronicowej powieści do formatu scenariusza. Pisarz zapewnia, że  najważniejsze elementy książki na pewno znajdą się w serialowej adaptacji.

W obsadzie serialu Dobry omen zobaczymy Michaela Sheena, Davida Tennanta, Jona Hamma, Nicka Offermana, Adrię Arjonę i Mireille Enos. Premiera produkcji odbędzie się w 2019 roku.

ZOBACZ TEŻ  Mrs. Fletcher – zobaczcie zapowiedź nowego serialu HBO!

DOŁĄCZ DO DYSKUSJI I SKOMENTUJ

2 komentarze

    • Marcelina Kulig

      Rzeczywiście, nie wygląda na pana Adriana 😀 Tak się kończy pospieszne stukanie w klawiaturę. Przepraszam, już poprawiłam 🙂

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

O autorze

Marcelina Kulig

Miłośniczka dziwnego kina, entuzjastka memów, podróżniczka po najciemniejszych zakamarkach sieci. Nie chce wystawiać odporności swoich rozmówców na próbę i nie wie, czy zagadanie kogoś na śmierć jest karalne, dlatego pisze o filmach i serialach.