Belfer 2 – ogromne zaskoczenie czy wielkie rozczarowanie? [Spoilery]

W niedzielę zakończył się drugi sezon Belfra. Otrzymaliśmy od HBO tylko 9 odcinków. Albo może Aż. Bo było dość męcząco, mimo że zapowiadało się całkiem nieźle, a i to nie nie od pierwszego odcinka.

Po naprawdę niezłej pierwszej serii, można się było spodziewać fantastycznego drugiego sezonu. Smaczku dodawało to, że serial kręcili w moim Wrocławiu i fajnie było słuchać cytatów Rób, co Ci mówię, bo inaczej wylądujesz na Psim Polu. Ale już pierwszy odcinek mnie znudził i musiałam go “trawić” na dwa razy. Na szczęście kolejne mocno nadrobiły i serial wkręcił mnie dość mocno. I wszystko byłoby super, gdyby nie… ostatni odcinek. Nawet początek zaczynał się dość mocno, gdy zobaczyliśmy śmierć jednego z głównych bohaterów. Ale to, co było potem…  Moja mina po obejrzeniu finału sezonu wyglądała mniej więcej tak:

what - Belfer 2 - ogromne zaskoczenie czy wielkie rozczarowanie? [Spoilery]

Początek był jeszcze spoko. Bo dowiedzieliśmy się, ile więcej osób było zamieszane w całą sezonową intrygę. Wszystko byłoby ok, gdybyśmy nie dostali w twarz. Informacją o tym, że połowa osób z serialu TO SZPIEDZY.

Wyglądało to tak, jakby scenarzyści przez cały sezon poszukiwali pomysłu na zakończenie tracąc już nadzieję, że znajdą sensowne (może mieli w głowie coś w stylu “Ej, Zigi, jak nie wymyślimy nic ciekawego, to im przypierdzielimy historią ze szpiegami, co?).

I nagle, w połowie ostatniego odcinka doznali olśnienia. Otrzymaliśmy przełomową historię o tym, jak to dzieciaków bez rodziców uczono na szpiegów. A kto ich uczył? Nauczyciel, agent wywiadu 🙂 Oczywiście dokoptowano im też rodziców, żeby wszystko wyglądało jak najbardziej naturalnie.

A zakończenie? Rodem z amerykańskich produkcji. Nagle uczennica Belfra ma się stać jego partnerką. To już był szczyt absurdu. I otrzymujemy koniec serialu z kilkoma otwartymi wątkami, których rozwinięcia historii oczywiście już się nie doczekamy.

No chyba że ta otwarta historia zapowie trzeci sezon. Ale nawet jeśli będzie, to mało kto będzie zainteresowany kontynuacją.

Dodaj komentarz

avatar