Batwoman Sezon 2 – Ruby Rose odchodzi z serialu CW

j

Autor: Redakcja

}

Data: 19 maja 2020

a

Kategorie: Newsy

Kostium może wyglądać tak samo, gdy Batwoman wróci na drugi sezon, ale twarz pod osłoną będzie inna. Gwiazda serii CW, Ruby Rose, rzuciła swoją rolę w Batwoman przed drugim sezonem. Nie podała powodu odejścia. Produkcja została odnowiona w styczniu i rola tytułowa zostanie zmieniona przed jej powrotem w 2021 roku.

Serial opiera się na postaci z DC Comics i koncentruje się wokół Kate Kane (Rose), silnej kobiety, która nigdy nie planowała zostać nową nadzorczynią Gotham. Po niehonorowym zwolnieniu ze szkoły wojskowej i latach brutalnego treningu przetrwania, Kate wraca do domu w Gotham City, kiedy gang Alicji w Krainie Czarów celuje w swojego ojca, Jacoba Kane’a (Scott), i jego firmę ochroniarską. Porwali jego najlepszego oficera – byłą dziewczynę Kate, Sophie Moore (Tandy). Aby pomóc swojej rodzinie i miastu, staje się tym, czego najbardziej nienawidzi jej ojciec – samozwańczym stróżem prawa. Z pomocą swojej przyrodniej siostry, Mary (Kang) i przebiegłego Luke’a Foxa (Johnson), Kate kontynuuje dziedzictwo swojego zaginionego kuzyna, Bruce’a Wayne’a (aka Batman), jako Batwoman.

Pierwszy sezon Batwoman emitowany był w niedzielę w nocy i miał średnio ocenę 0,26 w rankingu demograficznym 18-49 lat mając około 995 tys. widzów. W porównaniu z innymi programami telewizyjnymi stacji CW w 2019-20, Batwoman zajmuje czwarte miejsce w tym rankingu demograficznym i trzecie w ogólnej liczbie widzów.

„Podjęłam bardzo trudną decyzję, by nie wracać do Batwoman w następnym sezonie”, powiedziała Rose w oświadczeniu. „To nie była decyzja, którą podjęłam lekko, ponieważ mam ogromny szacunek dla obsady, załogi i wszystkich zaangażowanych w show zarówno w Vancouver jak i w Los Angeles.”

„Dziękuję wszystkim, którzy sprawili, że pierwszy sezon był sukcesem – jestem naprawdę wdzięczna”, podsumowała Rose.

ZOBACZ TEŻ  Batwoman – Elizabeth Anweis dołącza do obsady

DOŁĄCZ DO DYSKUSJI I SKOMENTUJ

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

O autorze